Wczoraj ok. godz. 20 lokator bloku na osiedlu Karpackim w Bielsku-Białej poczuł dym. Natychmiast sprawdził mieszkania wszystkich sąsiadów, aby upewnić się czy przypadkiem nie wybuchł u nich pożar. Następnie zaalarmował straż pożarną.
 
Po przyjeździe na miejsce zdarzenia, strażacy stwierdzili, że dym wydobywa się z lokalu na pierwszym piętrze. Dwóch ratowników zabezpieczonych w aparaty ochrony dróg oddechowych weszło natychmiast do wnętrza mieszkania. Zastali w nim dwie śpiące osoby - obie w stanie po spożyciu alkoholu.
 
Strażacy ewakuowali lokatorów z mieszkania. Podano im tlen, a z pieca gazowego ściągnięto przyczynę całego zajścia - przypalony garnek z posiłkiem. - Kto wie, co mogłoby się stać, gdyby nie czujność lokatora - apeluje o rozwagę rzecznik PSP w Bielsku-Białej Patrycja Pokrzywa.
 
rok