Na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej piłkarze Stali podejmą dziś Rozwój Katowice. Po niezłym początku sezonu, apetyty bielskich kibiców wzrosły. W specjalnym okienku Czytelnicy będą mogli śledzić „minuta po minucie” wydarzenia na boisku przy ul. Rychlińskiego.
 
Rozmowa z Markiem Mandlą, trenerem piłkarzy BKS
 
Panie trenerze, jakby Pan podsumował początek sezonu w wykonaniu Pańskiej drużyny?
 
 - Wystartowaliśmy lepiej niż Usain Bolt, bo nie popełniliśmy falstartu, ale do mety mamy jeszcze 80 metrów. Nie straciliśmy bramki, mieliśmy dwa wyjazdy i zdobyliśmy siedem punktów, wiec nie można narzekać. Zdajemy sobie sprawę, że to dopiero start rozgrywek i „gorących głów” na pewno nie mamy. Cieszymy się z tego co mamy i będziemy walczyć o więcej.
 
Przed wami pojedynek z Rozwojem Katowice, który w przerwie letniej wzmocnił swoje szeregi kilkoma wartościowymi zawodnikami, lecz nie zaliczył tak udanego startu, jak Pańska drużyna. Jakiego meczu mogą się podziewać kibice w Bielsku-Białej?
 
 - Na pewno nie zabraknie emocji. W minionym sezonie dwukrotnie pokonaliśmy Rozwój, ale obie potyczki przyniosły sporo emocji. Wynik w tych meczach mógł przechylić się na jedną bądź drugą stronę, a wyszło tak, że to my notowaliśmy komplety punktów. Wierzę w to, że i tym razem szala zwycięstwa przechyli się na naszą korzyść. Do przeciwnika podejdziemy jak zawsze z szacunkiem, ale bez bojaźni. Do każdego spotkania przystępujemy w pełni skoncentrowani i z celem zgarnięcia pełnej puli, bo interesują nas tylko zwycięstwa. Rozwój wzmocnił się przed sezonem, ale to bardzo dobrze wpłynie na poziom rozgrywek i emocji w środowym meczu. Gramy dla siebie i dla kibiców, których nie powinno zabraknąć na stadionie. Liczymy na ich doping.
 
Więcej czytaj na Sportowych Beskidach.
 
Mecz Stali z katowickim Rozwojem rozpocznie się o godz. 17. Wtedy też na stronie głównej portalu Sportowe Beskidy pojawi się okno, w którym będzie można śledzić „minuta po minucie” wydarzenia na boisku przy ul. Rychlińskiego.
 
pH