Przed tym meczem bielscy kibice zastanawiali się, czy podopiecznym Roberta Kasperczyka uda się przełamać niemoc strzelecką i zdobyć pierwszy, historyczny komplet punktów w ekstraklasie. Niestety, rzeczywistość po raz kolejny okazała się dla nich brutalna.

Piłkarze Podbeskidzia i Korony Kielce poza wzajemną rywalizacją musieli dziś stawić czoła także warunkom atmosferycznym, które z pewnością miały wpływ na ich boiskowe poczynania. Mecz od początku toczony był w ospałym, iście wakacyjnym tempie. W pierwszych 45 minutach kibice nie oglądali składnych akcji i klarownych sytuacji podbramkowych. Mimo to, przyjezdni schodzili do szatni, prowadząc 2:0.

W 32. minucie meczu rzut wolny ze środkowej strefy boiska wykonywali goście. Vuković dośrodkował w pole karne, Cienciała nie upilnował Kiercza, a ten głową pokonał Bąka. Ostatnia akcja pierwszej odsłony przyniosła drugą bramkę dla Korony. Arbiter podyktował dyskusyjny rzut karny za przewinienie Sourka na Korzymie, a jedenastkę na bramkę zamienił Vuković.

W przerwie trener Kasperczyk dokonał dwóch zmian. Na placu gry w miejsce Nathera i Łatki pojawili się Sokołowski i Kołodziej. Chwilę później ostatni z wymienionych dośrodkował z rzutu rożnego wprost na nogę Koniecznego. Rosły obrońca gospodarzy pokonał Małkowskiego i przywrócił tym samym „Góralom” nadzieję na korzystny rezultat.
 
Podbeskidzie nieudolnie dążyło do wyrównania, ale kolejną bramkę strzelili goście. Sobolewski zagrał do Korzyma, a ten wykorzystał swoją szybkość, zgubił Sourka i pokonał bezradnego w tej sytuacji Bąka. Kibice zgromadzeni w Bielsku-Białej odżyli po raz drugi dopiero w 80. minucie. Wtedy to Demjan wykorzystał podanie Patejuka i zdobył bramkę kontaktową. Niestety, na więcej piłkarzy Podbeskidzia w tej rywalizacji nie było stać
 
Mecz nie był porywającym widowiskiem. Gospodarzom wyraźnie brakowało pomysłu na grę w ofensywie, a ich postawa w defensywie również pozostawiała sporo do życzenia. Starcie z Koroną zakończyło passę blisko siedemnastu miesięcy bez porażki Podbeskidzia w meczach ligowych u siebie.

Czytaj więcej na Sportowych Beskidach.
 
Podbeskidzie Bielsko-Biała - Korona Kielce 2:3 (0:2)
Bramki: Kiercz (32 min.), Vukovic (45 min., z rzutu karnego), Korzym (68 min.) - Konieczny (53 min.), (Demjan 82 min.)

Podbeskidzie: Mateusz Bąk - Krzysztof Król, Bartłomiej Konieczny, Ondrej Sourek, Sławomir Cienciała - Maciej Rogalski, Dariusz Łatka (46. Dariusz Kołodziej), Matej Nather (46. Marek Sokołowski), Frantisek Metelka (68. Sylwester Patejuk) - Adrian Sikora, Robert Demjan.
 
Korona: Zbigniew Małkowski - Piotr Malarczyk (73. J.Bąk), Paweł Kal (65. Kamil Kuzera), Vlastymir Jovanovic, Tadas Kijanskas - Maciej Korzym, Krzysztof Kiercz, Aleksander Vukovic, Pavol Stano - Michał Zieliński (46. Grzegorz Lech).

 
mef