Ponad dwa promile alkoholu miała we krwi 38-letnia bielszczanka, która wsiadła za kierownicę renault, choć ledwo trzymała się na nogach. Kiedy zatrzymali ją policjanci, kobieta rzuciła się na nich z pięściami.

Wczoraj tuż przed godz. 20 na bielskiej ul. 13 Zakrętów policjanci komisariatu IV zauważyli jadący zygzakiem samochód marki renault. Kiedy zatrzymali pojazd, z ust kierującej nim kobiety posypała się w ich stronę wiązanka niecenzuralnych słów. Kobieta wysiadała z auta i choć ledwo trzymała się na nogach, rzuciła się na policjantów. Była agresywna i wulgarna.  Szybko ją obezwładniono i zakuto w kajdanki.

Badanie alkomatem wykazało, że zatrzymana miała we krwi przeszło dwa promile alkoholu. Nie posiadała prawa jazdy, bo w czerwcu tego roku policjanci zatrzymali jej dokumenty za... jazdę „na podwójnym gazie”. Wówczas miała we krwi niemal identyczną dawkę alkoholu. W tej sprawie do prokuratury trafił już akt oskarżenia.

Wczoraj wieczorem 38-latka została przewieziona do policyjnego aresztu. Dzisiaj usłyszy zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, naruszenia nietykalności cielesnej policjantów i ich znieważenia. Grozi jej do trzech lat więzienia.

mad