O dużym szczęściu może mówić 26-letni bielszczanin postrzelony z wiatrówki przez nietrzeźwego sąsiada. Śrut przeleciał tuż obok jego oka, raniąc go w skroń.

Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie na bielskim osiedlu Leszczyny. Pokrzywdzony czyścił samochód, gdy nagle usłyszał odgłos strzału. Po chwili poczuł, jak pocisk ociera się o jego skroń, przelatując tuż obok oka. Mężczyzna trafił do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej i założono na ranę kilka szwów.

Przybyli na miejsce policjanci szybko ustalili, skąd padł strzał. Zatrzymali 31-letniego mężczyznę, który na sąsiedniej posesji postanowił sobie postrzelać z wiatrówki do kwiatów. Pech chciał, że jeden z wystrzelonych pocisków trafił sąsiada. Badanie alkomatem wykazało, że zatrzymany miał we krwi ponad dwa promile alkoholu. Jeśli okaże się, że poprzez swoje nieodpowiedzialne zachowanie naraził sąsiada na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, grozi mu do trzech lat więzienia.

mad