Minionej doby bielscy strażacy dwukrotnie musieli gasić palące się domki letniskowe. A właściwie dogaszać to, co z nich zostało. Obie drewniane konstrukcje uległy całkowitego spaleniu. 

Do jednego z pożarów doszło dzisiaj w nocy. Ok. godz. 22.40 na Miejskie Stanowisko Kierowania w Bielsku-Białej  wpłynęła informacja o pożarze przy ul. Ks. Brzóski. Jak wyjaśnia Radosław Radkowski z bielskiej Komendy PSP, strażakom pozostało właściwie jedynie dogasić płonącą drewnianą konstrukcję, bo ogień trafił już cały drewniany domek.

Na szczęście, w domku nikogo nie było. Na miejsce przyjechała policja w celu ustalenia właściciela spalonego obiektu oraz określenia przyczyn pożaru. 

Drugi pożar miał miejsce na ul. Podgórze. Tam również nie było czego ratować. Kiedy strażacy dotarli na miejsce pożarem objęta była już cała drewniana altana. Strażacy dogasili więc jej pozostałości. W tym zdarzeniu także nikt nie ucierpiał.

mad