Blisko tysiąc złotych winny jest pensjonatowi w Jaworzu 54-letni bielszczanin. Mężczyzna pojawił się w hotelu w poniedziałek i korzystał z wszystkich oferowanych tam dobrodziejstw. Kiedy przyszło do płacenia rachunku... trzeba było wzywać policję.

Mężczyzna pojawił się w hotelu w miniony poniedziałek. Korzystał z wszystkich oferowanych przez pensjonat dobrodziejstw – sauny, masaży, jaccuzi. Kiedy wczoraj obsługa poprosiła go o uregulowanie rachunku, mężczyzna stwierdził, że chce przedłużyć pobyt do piątku. Oznajmił też, że ma przy sobie jedynie 10 zł. Zachowywał się przy tym arogancko i wulgarnie wobec personelu.

Na miejsce wezwano policjantów, ale widok umundurowanych stróżów prawa nie zrobił większego wrażenia na nieuczciwym hotelowym gościu. Mężczyzna nadal zachowywał się agresywnie i był wulgarny wobec obsługi. Policjanci przewieźli go do policyjnego aresztu, gdzie dziś rano na śniadanie zażyczył sobie jajecznicę...

Zatrzymany usłyszy zarzuty oszustwa. Za przestępstwo to grozi mu do ośmiu lat więzienia. 

mad