Śmiertelny wypadek na Partyzantów
Dzisiaj w nocy 67-letnia kobieta zginęła w wypadku, do którego doszło na skrzyżowaniu ulic Partyzantów i Michałowicza w Bielsku-Białej. Okoliczności wypadku ustalają policjanci drogówki.
Do wypadku doszło ok. godz. 23. Kierująca fiatem seicento wykonywała manewr skrętu w lewo z ul. Partyzantów w ul. Michałowicza. Kobieta nie ustąpiła pierwszeństwa jadącemu ul. Partyzantów kierowcy dodge dakota, doprowadzając do zderzenia obu pojazdów. Na skutek wypadku kierująca fiatem kobieta poniosła śmierć na miejscu. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci drogówki.
mad
Do wypadku doszło ok. godz. 23. Kierująca fiatem seicento wykonywała manewr skrętu w lewo z ul. Partyzantów w ul. Michałowicza. Kobieta nie ustąpiła pierwszeństwa jadącemu ul. Partyzantów kierowcy dodge dakota, doprowadzając do zderzenia obu pojazdów. Na skutek wypadku kierująca fiatem kobieta poniosła śmierć na miejscu. Szczegółowe okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci drogówki.
mad
Artykuł wyświetlono 6998 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 21
Aleja
TAM SA ZLE WYREGULOWANE SWIATLA!!!!! TEZ SKRECAJAC W LEWO NA MICHALOWICZA MAM PROBLEM BO ZAWSZE GDY MAM JUZ ZIELONE JESZCZE KTOS JEDZIE PARTYZANTÓW - dokładnie, ja też kiedyś jeździłam tamtędy z pracy i zawsze mnie krew zalewała jak z naprzeciwka jechały nadal samochody przy moim zielonym świele !!!
7743
po 50.dobre sobie.Odpowiadam temu mądrali, ani sie nie obejrzysz a sam będziesz miał 50-tke. Mysle sobie, sam się zbadaj...
bt
na dodatek światła są wyłączone wieczorem, to paranoja, bo nic nie widać wyjeżdżając z każdej strony i na tym lewoskręcie również. Nie lubię tego skrzyżowania, a bez świateł zawsze mam opory z przejazdem. Tego wieczoru światła również były wyłączone, na dodatek samochód z naprzeciwka ustawiony na lewoskręcie na PCK zasłonił widoczność... niestety byłam tam wtedy, jechałam zaraz za tą kobietą... nie miała szans z jej pozycji zobaczyć dodga... my nie mieliśmy szans zareagować.w dodgu była 2 małych chłopców, i choć szkoda mi kierowcy, bo ja chyba bym się nie podniosła psychicznie, to prawda jest taka że jechał sporo za szybko... centrum miasta, dzieciaki w samochodzie. Z paki wypadły bagaże, pierwsze zobaczyłam maleńki dziecięcy rowerek... rodzice mając dzieciaki w samochodzie pamiętajcie o nich...
Aaa
TAM SA ZLE WYREGULOWANE SWIATLA!!!!! TEZ SKRECAJAC W LEWO NA MICHALOWICZA MAM PROBLEM BO ZAWSZE GDY MAM JUZ ZIELONE JESZCZE KTOS JEDZIE PARTYZANTÓW
lola
A może Kobieta po prostu zasłabła? czemu się czepiacie wieku? ciekawa jestem, a jakbyście dostali taką wiadomość, że to wasza matka..., czy też byście pisali, że mogłem/mogłam mamusię na badania wysłać...Regularne badania powinny robić młode gówniarze, które nie mają pojęcia o przestrzeganiu np. znaku stop i przekraczają prędkość...Wyrazy współczucia dla Rodziny.
dawca
Po pierwsze to od zawsze działały światła na partyzantów, andersa, a po drugie to sie nie wypowiadam, bo nie wiem jak bylo w tym przypadku ale kierowcy po 50 powinni byc regularnie badani
pkulka4
Takim samochodem to nie ma szans przeżyć ;( Kierowca tego drugiego pojazdu przeżył.
kierowca
Jak by tam nic nie było widać to wypadki były by co noc(brak sygnalizacji).Ci co piszą że tam nic nie widać to chyba rodzina tej kobiety.
adamisko
Co wy gadacie, skrecala w lewo, musiala przeciac dwa pasy. MUSIALA widziec kierowce nadjezdzajacego z przeciwka.
B-B MEN
NIEPRAWDA ZE JEST TAM DOBRA WIDOCZNOŚĆ - NIE WIEM CO ZA CZŁOWIEK DOPUSCIŁ DO ROZROSTU TEGO KRZEWU NA ROGU MICHAŁOWICZA - JADAC PARTYZANTÓW W KIER. SZCZYRKU LUB W DÓŁ MICHAŁOWICZA PRZY NIE DZIAŁAJACEJ SYGNALIZACJI JEDZIE SIE NA ŚLEPO! - PRZYTNIJCIE TEN KRZEW! (choć w tym przypadku nie miało to akurat znaczenia)
GP
Myślę, że jadąc 60km/h takim Dodge'm i uderzając z dokładnie taką prędkością w Seicento, to to Seicento i tak stosunkowo dobrze wygląda. Tak się składa, że akurat będąc w domu słyszałem ten wypadek i w przeciwieństwie do wielu innych wypadków, tutaj NIE było hamowania przed uderzeniem (przynajmniej nie było słyszalne w żaden sposób, więc zakładam, że nie było, albo było bardzo słabe). A uderzenie w auto z prędkością 60km/h może zrobić ogromne szkody (jak widać)...
thc
BB-ielszczanin - chyba Ci się miejsca pomyliły, skrzyżowanie bardzo dobrze oświetlone, widoczność bardzo dobra, sygnalizacja w nocy niepotrzebna, a pojazd od strony centrum widać z daleka.odnośnie Andersa/Partyzantów - światła jak najbardziej tak 24/h, Andersa/Michałowicza - masz rację, barierki zasłaniają, a poza tym obwodnica i w praktyce większe prędkości
BB-ielszczanin
Zauważcie, że widoczność tam jest kiepska (droga idzie łukiem od Apeny, do tego pas zieleni nie ułatwia widoczności), do tego trzeba przeciąć 4 pasy po których auta poruszają się ze znacznymi prędkościami. To samo jest nad ranem, około 5 rano ruch bywa całkiem znaczny (ludzie jadą do pracy na 6 rano), a wszystkie skrzyżowania czy to opisywane tutaj, czy na Piastowskiej w okolicy dworca kolejowego mają światła żółte pulsacyjne. Oczywiście, że są jeszcze znaki, ale nikt nie ma wątpliwości, że to nie o znaki tutaj chodzi a o niezauważenie pojazdu, który pewnie 60km/h też nie jechał. Nie tak dawno było dość poważne zdarzenie na Andersa/Partyzantów - dopiero po nim Waluś włączył światła na tym skrzyżowaniu. podobnie tragiczna jest widoczność na skrzyżowaniu Andersa/Michałowicza. Chcąc przejechać na wprost z Michałowicza nie widzi się nic z prawej strony (z powodu łuku drogi i barierek energochłonnych). Do tego starczy dodać prędkości jakie kierowcy rozwijają nocą i ... wypadek gotowy. W takim przypadku tak, uważam, że światła są lekarstwem na te problemy (przecież po to zostały wymyślone-nieprawdaż?).
bielszczanin
Piszecie głupoty! Tak sie składa że to skrzyzowanie jest dobrze oświetlone całą noc, dodatkowym plusem jest stacja benzynowa, dzieki której jest szeroko i brak krzewów zasłaniajacych.Po prostu los tak pokierował kobietą.........
kubol
@lukass masz racje, ale swoją drogą jestem ciekaw na czym polega ta oszczędność ( żarówek energii), czy chodzi tylko,o to żeby głowne ulice były bardziej przelotowe w nocy ? Bo weź pod uwagę to co napisał @bb ciekawe z jaką predkością leciał dodge ? Jakby nie mial żoltej "fali" to nie miałoby sensu się rozpędzać ponad 60km/h
lukass
BB-ielszczanin nie upraszczaj sprawy i nie wyrokuj bo światła nie są lekarstwem na wszystko.
bb
przecież są jeszcze znaki drogowe. o których uczono na kursach.Przykre bo każdego szkoda, ale siadajac za kierownicę trzeba uważać i wiek nie zwalnia z rozsądku.Swoją drogą ciekawe z jaką prędkością jechał ten drugi. Przy obowiązującej szybkości 60km/h ten sej nie byłby tak strzaskany.


Klauzula informacyjna ›