Druga inauguracja "Górali"
Za nami niesamowitym mecz Podbeskidzia Bielsko-Biała z Jagiellonią Białystok. Teraz przed beniaminkiem pojedynek z GKS Bełchatów. To będzie pierwszy wyjazdowy mecz "Górali" w ekstraklasie.
Bielszczanie ostatnimi czasy nader często mieli sposobność do spotkań z tym zespołem. W tegorocznych okresach przygotowawczych (zimą i latem) dwukrotnie padły rezultaty remisowe (0:0 i 1:1). Kibice nad Białą lepiej jednak powinni pamiętać potyczkę z GKS w Pucharze Polski. Wówczas, po trafieniach Sylwestra Patejuka i Roberta Demjana, pierwszoligowcy z Bielska-Bialej niespodziewanie pokonali przedstawiciela ekstraklasy 2:0.
O ile bielszczanie inaugurację rozgrywek ekstraklasy mogą uznać za udaną, to z pewnością tego samego nie można powiedzieć o starcie zespołu Pawła Janasa. Bełchatowianie ulegli w Chorzowie tamtejszemu Ruchowi 1:2. GKS był bliski wywiezienia remisu ze stadionu przy ulicy Cichej, ale w doliczonym czasie gry rzut karny na zwycięską bramkę dla „Niebieskich” zamienił Paweł Abbott. Autorem trafienia dla biało-zielono-czarnych był Marcin Żewłakow.
Przed rozpoczęciem bieżącego sezonu do zespołu GKS dołączył doświadczony skrzydłowy Kamil Kosowski, który powrócił do kraju po występach w lidze cypryjskiej. Ponadto do kadry drużyny trenera Janasa dołączyło dwóch piłkarzy Arki Gdynia: Maciej Szmatiuk i Miroslav Bożok. Pierwszego z wymienionych nie trzeba bliżej przedstawiać, bowiem rosły defensor w latach 2007-2009 z powodzeniem reprezentował barwy „Górali”.
Siłą GKS w tym sezonie powinno być doświadczenie poszczególnych graczy. Poza wymienioną trójką, która niedawno dołączyła do zespołu, należy zwrócić uwagę na duet napastników - Marcin Żewłakow i Dawid Nowak. Pierwszy z nich przed laty z powodzeniem występował na boiskach ligi belgijskiej i francuskiej. Nowak zaś, to od lat czołowy napastnik rodzimych rozgrywek, który często bywa powoływany do kadry narodowej. Bielscy defensorzy powinni mieć także na oku dynamicznego pomocnika Tomasza Wróbla.
Faworytem tej potyczki wydają się być bełchatowianie, jednak Podbeskidzie w meczu z Jagiellonią dało wyraźny sygnał, że ekstraklasowe zespoły muszą się liczyć z bielszczanami. W sobotnie popołudnie wszyscy zawodnicy powinni być do dyspozycji trenera Roberta Kasperczyka, włącznie z lekko kontuzjowanym po ostatnim meczu Markiem Sokołowskim.
Początek sobotniego meczu GKS Bełchatów – Podbeskidzie Bielsko-Biała (g.13.30)
pH
Artykuł wyświetlono 1276 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 6
sara
kurcze tragedia juz 6 do zera.....co sie dzieje??????????????????????????????//
bielszczanin1
to co pokazują piłkarze Podbeskidzia to zgroza to tak jak gdyby grała"A"KLASA Z MISTRZEM Polski mam nadzieje że frycowe już zapłacili i w następnym meczu ,jak narazie to wstyd będzie lepiej,oby
lookasw
Witam! Dlaczego ze strony usunięto wczorajszy artykuł o cofnięciu pozwolenia na budowę stadionu miejskiego? Nie ma go nawet w archiwum.

Klauzula informacyjna ›