Wjechał w motocyklistę
Wczoraj późnym popołudniem na jednym z bielskich skrzyżowań doszło do wypadku z udziałem motocyklisty. Niemal w tym samym czasie na drodze S1 w okolicach Świętoszowki samochód dostawczy wjechał w barierę energochłonną.
Do zdarzenia z udziałem motocyklisty doszło chwilę po godz. 17 na skrzyżowaniu ulic Piastowskiej i Słowackiego. Z ustaleń policji wynika, że prowadzący seata 76-latek podczas manewru skręcania w lewo doprowadził do zderzenia z motocyklistą, który w tym samym czasie wyprzedzał seata. 36-letni bielszczanin trafił do szpitala ze złamanym udem i ogólnymi obrażeniami ciała. Policja bada szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.
Praktycznie w tym samym czasie doszło do zdarzenia drogowego na S1 na wysokości Świętoszówki. Kierowca dostawczego fiata ducato stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w bariery energochłonne. W wyniku zderzenia na drogę wysypał się sprzęt radiowy i telewizyjny przewożony w pojeździe. Na miejsce trzeba było wysłać "ciężką" pomoc drogową. Kierowca fiata trafił do szpitala, ale po oględzinach został zwolniony do domu. Utrudnienia w tym miejscu trwały kilka godzin.
Do zdarzenia z udziałem motocyklisty doszło chwilę po godz. 17 na skrzyżowaniu ulic Piastowskiej i Słowackiego. Z ustaleń policji wynika, że prowadzący seata 76-latek podczas manewru skręcania w lewo doprowadził do zderzenia z motocyklistą, który w tym samym czasie wyprzedzał seata. 36-letni bielszczanin trafił do szpitala ze złamanym udem i ogólnymi obrażeniami ciała. Policja bada szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.
Praktycznie w tym samym czasie doszło do zdarzenia drogowego na S1 na wysokości Świętoszówki. Kierowca dostawczego fiata ducato stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w bariery energochłonne. W wyniku zderzenia na drogę wysypał się sprzęt radiowy i telewizyjny przewożony w pojeździe. Na miejsce trzeba było wysłać "ciężką" pomoc drogową. Kierowca fiata trafił do szpitala, ale po oględzinach został zwolniony do domu. Utrudnienia w tym miejscu trwały kilka godzin.
mad
Artykuł wyświetlono 3030 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 13
Tomek S
Pozwolę sobie zabrać głos jako uczestnik/OFIARA , Jak czytam te wpisy to sobię myślę ile bredni można naklepać wnioskując po niezbyt jasnym zrelacjonowaniu osoby piszącej notatkę o zdarzeniu . Dlatego nie czepiam się \\\"mądrych\\\" kometarzy i autorów ...Do rzeczy ja jechałem sobie od Philipsa stałem na stopie z uwagi na zmianę org. ruchu stałem na stopie i machałem ręką na kogoś kto będąc na gł. drodze stał i blokował ruch odczekałem aż zajaży że ma pierwszeństwo po czym włączyłem się do ruchu.
Kierowca niemrawo ruszył a ja z nim po chwili żółta linia ciągła się kończy i można wyprzedzać co zrobiłem wówczas wrzuciłem 2 bieg i jechałem dalej swoim pasem drogą z pierwszeństwem przejazdu, niebawem miałem dojechać do piastowskiej i skręcić w prawo (co mi się już nie udało) nie napędzałem się bo miałem przejście dla pieszych i skrzyrzowanie niebawem.
Kierowca Seata 76 letni jak już wiem stał i czekał od strony ul. piastowskiej ( już będąc na Słowackiego ) i chciał skęcić w lewo na osiedle jest tam lekki lewy myk przed płotem od Philipsa na osiedle . dojeżdżając do tego miesca nagle kier. seata sobie skręcił i wjechał na mój pas i nagle mnie zobaczył po czym stanął . Miałem jakąś 1 sek. na reakcję , uderzyłem prawie czołowo w przód seata który wtargnąl na mój pas ruchu , jak widać dziadek kompletnie mnie nie widział . W ost. chwili wyskoczyłem z motocykla widząc że nie uniknę zderzenia i tylko dla tego udało mi się złamać udo a nie zginąć na miejscu bądź urwać całą nogę lub biodro ( motocykl poleciał na prawo i krawężnik ) .... bo podnóżek lewy został sprasowany do ramy a ja kostkę i piszczel mam całą . przeleciałem nad maską seata i koziołkowałem po jezdni i skończyłem na chodniku przed przejściem dla pieszych . Przypuszczam że kość udową złamałem o krawężnik.
Teraz jestem po operacji i dziś wstałem o kulach . Ciekaw jestem czy teraz ktoś z osób komentujących zmieni zdanie ......
Rysiek z klanu
1200GS-można wyprzedzać tylko na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym i o ruchu kierowanym więc nie ucz ojca dzieci robić i czytaj ze zrozumieniem bo w tym konkretnym przypadku nie były spełnione żadne z nich więc sprawca poruszał się JEDNOŚLADEM i koniec dyskusji.
1200GS
Rysiek z klanu. Nie znasz przepisow mowic ze na skrzyzowaniu nie mozna wyprzedac.
motocyklista
nie KTM tylko BMW. chlopak byl doswiadczonym spokojnym kierowca.a Krywult rozumiem jest doswiadczonym bieglym potrafiacym okreslic predkosc po obrazeniach.
Krywult
jakby motorek jechał 30 km/h to nie złamałby uda
macio
Tyle tylko że to zdarzenie z motocyklistą miało miejsce na skrzyżowaniu Piastowskiej z Słowackiego czyli o ile się nie mylę to obok Philipsa, a tam jest teraz zmieniona organizacja ruchu. Może dziadek jechał tym pasem którym jedzie się prosto w dół do dworca a motocyklista normalnie chciał skręcić w lewo tak jak prowadzi objazd. Dziadek nagle zobaczył że nie da się jechać w dół i odbił w lewo uderzając motocyklistę. Ale to są tylko przypuszczenia.
Rysiek z klanu
KTM-kierowca skręcał w lewo na OZNAKOWANYM skrzyżowaniu a z tego co wiem na skrzyzowaniu wyprzedzać nie wolno więc wina "dawcy" nie podlega dyskusji.
ktm
przed skrętem w lewo musisz upewnić się w lusterku że nikt Cie nie wyprzedza. jesli tego nie zrobisz twoja wina
WaterFall
Skoro wyprzedzał na skrzyżowaniu to raczej nie ma wątpliwości kogo wina.

Klauzula informacyjna ›