Bielski bohater na trasie
Jeden z bielskich komandosów, który został ciężko ranny w wybuchu przydrożnego ładunku w czasie służby w Afganistanie weźmie dziś udział w niezwykłym rajdzie rowerowym "Przystanek Bohater".
- „Przystanek Bohater”, to projekt inspirowany inicjatywą znanej organizacji brytyjskiej „Help For Heroes”. Główną ideą jest zwrócenie uwagi na temat misji zagranicznych z udziałem polskich żołnierzy. Celem projektu jest wsparcie finansowe wojskowych, którzy służąc na misjach poza granicami Polski, zostali ranni, poszkodowani lub których problemy wynikają bezpośrednio z faktu pełnienia służby za granicą - wyjaśnia kpt. Marcin Gil, oficer prasowy 6. BPD.
Podczas rajdu nie będzie zbiórki pieniędzy. Dlatego każdy, kto chciałby wesprzeć inicjatywę oraz pomóc rannym polskim żołnierzom może dokonać wpłaty bezpośrednio na konto Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju, w tytule przelewu wpisując „Przystanek Bohater/Help For Polish Heroes”.
- „Przystanek Bohater”, to projekt inspirowany inicjatywą znanej organizacji brytyjskiej „Help For Heroes”. Główną ideą jest zwrócenie uwagi na temat misji zagranicznych z udziałem polskich żołnierzy. Celem projektu jest wsparcie finansowe wojskowych, którzy służąc na misjach poza granicami Polski, zostali ranni, poszkodowani lub których problemy wynikają bezpośrednio z faktu pełnienia służby za granicą - wyjaśnia kpt. Marcin Gil, oficer prasowy 6. BPD.
Polscy żołnierze coraz częściej znajdują uznanie dzięki profesjonalizacji armii oraz coraz częstszych i liczniejszych misjach zagranicznych. Bardzo wiele słyszy się o ich odwadze, czasem o ich śmierci i bolesnej rozłące z rodziną. Niestety, nie tak wiele o żołnierzach powracających z zagranicznej służby: rannych, dotkniętych traumą, niezdolnych do wykonywania swojego zawodu.
To, co w krajach takich, jak Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone jest częstym tematem filmów, reportaży czy rozważań publicznych, u nas jest ciągle tematem tabu. Na przykład założona trzy lata temu w W. Brytanii organizacja "Help For Heroes", pomagająca rannym żołnierzom powracającym z misji, zebrała 400 mln zł. Większość środków pozyskano podczas charytatywnych rajdów rowerowych. Teraz pomysł ten przywieźli do Polski dwaj Brytyjczycy.
Peter i Rupert Swanson, ojciec i syn wywodzą się z rodziny wojskowej o wielopokoleniowej tradycji. Peter w latach 1997-2000 pełnił w Polsce funkcję British Military and Naval Attaché, a Rupert przez kilka lat należał do Brytyjskich Sił Rezerwowych. Obaj są mocno związani z Polską: Rupert od siedmiu lat mieszka w Warszawie oraz ma żonę Polkę. Córka Petera (siostra Ruperta) ma męża Polaka. Dzięki powiązaniom z wojskiem i Polską postanowili zorganizować i zadedykować rajd rowerowy „Przystanek Bohater” właśnie polskim żołnierzom, którzy ucierpieli, służąc w misjach zagranicznych.
Rajd odbywa się na trasie od Bałtyku do Pienińskiego Parku Narodowego. Tour rozpoczął się na Westerplatte, który stanowi symbol heroicznej obrony kraju przez polskich żołnierzy. W ciągu sześciu dni (od 12 do 17 lipca br.) uczestnicy pokonają około 800 km, dedykując swój projekt współczesnym bohaterom, którzy ciągle walczą o pokój innych ludzi na całym świecie, pomagają w gaszeniu konfliktów oraz odbudowie krajów zniszczonych wojną.
Ostatnie kilometry trasy wspólnie z Peterem i Rupertem pokona dziś st. szer. Emil Uran, żołnierz 6. Brygady Powietrznodesantowej służący w 18. batalionie powietrznodesantowym w Bielsku-Białej. Emil jest żołnierzem, który w czasie służby w trzeciej zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie został ciężko ranny w wybuchu przydrożnego ładunku (tzw. IED). Po długiej rehabilitacji, powrócił do jednostki na stworzony specjalnie dla niego etat przeznaczony dla żołnierzy z ograniczeniami zdrowotnymi. Emil Uran jest także aktywnym członkiem Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju.
mad
Artykuł wyświetlono 2453 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
100% BB
A kto, przepraszam ja was, wysyłał WP ,na misje do Iraku i Afganistanu? Nasi Politycy i Prezydent. Tak się własnie podlizujemy jankesom, nic za to nie otrzymawszy, oprócz uścisków dłoni i podziękowań. Przestańcie co po niektórzy z was traktować WP, jak prywatną armię do zadan specjalnych. To była decyzja państwa i żołnierz musiał wykonac rozkaz. Dostaje kasę za bardzo ryzykowną misję na pewno wielu z nich nie jechało tam na ochotnika tylko z przymusu. To w mediach mówią że to sa ochotnicy, a jak zwykle podatnicy wszystko łykną co media rządowe im powiedzą, tak jak z zamachami na WTC. Już niedługo we wrześniu bedzie okragła rocznica największej bajki USA o ataku talibów na ich kraj, odkąd to całe dziadostwo sie zaczęło!
pusia
"okupacja" Afganistanu wynika z rezolucji ONZ, ten "inny kraj" jest potęgą w produkcji narkotyków i terrorystów zabijających ludność cywilna na całym świecie. nazywanie żołnierzy "bohaterami' jest może przesadą ale na pewno wykonują swój zawód nie mając takiego zabezpieczenia medycznego jak np. armia USA czy W.Brytanii.
człowiek z ulicy
Wychwalamy okupację innego kraju przez żołnierza Polskiego? Wstyd i hańba dla WP.
zofia
Bohater co za złotówki zabija ludzi to NAJEMNIK a nie bohater

Klauzula informacyjna ›