Jeden z bielskich komandosów, który został ciężko ranny w wybuchu przydrożnego ładunku w czasie służby w Afganistanie  weźmie dziś udział w niezwykłym rajdzie rowerowym "Przystanek Bohater". 

 - „Przystanek Bohater”, to projekt inspirowany inicjatywą znanej organizacji brytyjskiej „Help For Heroes”. Główną ideą jest zwrócenie uwagi na temat misji zagranicznych z udziałem polskich żołnierzy. Celem projektu jest wsparcie finansowe wojskowych, którzy służąc na misjach poza granicami Polski, zostali ranni, poszkodowani lub których problemy wynikają bezpośrednio z faktu pełnienia służby za granicą - wyjaśnia kpt. Marcin Gil, oficer prasowy 6. BPD.
 
Polscy żołnierze coraz częściej znajdują uznanie dzięki profesjonalizacji armii oraz coraz częstszych i liczniejszych misjach zagranicznych. Bardzo wiele słyszy się o ich odwadze, czasem o ich śmierci i bolesnej rozłące z rodziną. Niestety, nie tak wiele o żołnierzach powracających z zagranicznej służby: rannych, dotkniętych traumą, niezdolnych do wykonywania swojego zawodu.
 
To, co w krajach takich, jak Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone jest częstym tematem filmów, reportaży czy rozważań publicznych, u nas jest ciągle tematem tabu. Na przykład założona trzy lata temu w W. Brytanii organizacja "Help For Heroes", pomagająca rannym żołnierzom powracającym z misji, zebrała 400 mln zł. Większość środków pozyskano podczas charytatywnych rajdów rowerowych. Teraz pomysł ten przywieźli do Polski dwaj Brytyjczycy. 
 
Peter i Rupert Swanson, ojciec i syn wywodzą się z rodziny wojskowej o wielopokoleniowej tradycji. Peter w latach 1997-2000 pełnił w Polsce funkcję British Military and Naval Attaché, a Rupert przez kilka lat należał do Brytyjskich Sił Rezerwowych. Obaj są mocno związani z Polską: Rupert od siedmiu lat mieszka w Warszawie oraz ma żonę Polkę. Córka Petera (siostra Ruperta) ma męża Polaka. Dzięki powiązaniom z wojskiem i Polską postanowili zorganizować i zadedykować rajd rowerowy „Przystanek Bohater” właśnie polskim żołnierzom, którzy ucierpieli, służąc w misjach zagranicznych. 
 
Rajd odbywa się na trasie od Bałtyku do Pienińskiego Parku Narodowego. Tour rozpoczął się na Westerplatte, który stanowi symbol heroicznej obrony kraju przez polskich żołnierzy. W ciągu sześciu dni (od 12 do 17 lipca br.) uczestnicy pokonają około 800 km, dedykując swój projekt współczesnym bohaterom, którzy ciągle walczą o pokój innych ludzi na całym świecie, pomagają w gaszeniu konfliktów oraz odbudowie krajów zniszczonych wojną.
 
Ostatnie kilometry trasy wspólnie z Peterem i Rupertem pokona dziś st. szer. Emil Uran, żołnierz 6. Brygady Powietrznodesantowej służący w 18. batalionie powietrznodesantowym w Bielsku-Białej. Emil jest żołnierzem, który w czasie służby w trzeciej zmianie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie został ciężko ranny w wybuchu przydrożnego ładunku (tzw. IED). Po długiej rehabilitacji, powrócił do jednostki na stworzony specjalnie dla niego etat przeznaczony dla żołnierzy z ograniczeniami zdrowotnymi. Emil Uran jest także aktywnym członkiem Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju.
 
Podczas rajdu nie będzie zbiórki pieniędzy. Dlatego każdy, kto chciałby wesprzeć inicjatywę oraz pomóc rannym polskim żołnierzom może dokonać wpłaty bezpośrednio na konto Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju, w tytule przelewu wpisując „Przystanek Bohater/Help For Polish Heroes”.
 
mad