Po środowej decyzji Komisji Odwoławczej ds. Licencji w PZPN, w bielskim klubie euforii nie było. Podbeskidzie otrzymało licencję na grę w ekstraklasie, ale rywali musi podejmować na rezerwowym stadionie w Wodzisławiu Śląskim. Jest jednak szansa, aby „Górale” mogli zadebiutować w elicie na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej lub… w Białymstoku.
 
Zarząd Podbeskidzia może w każdej chwili poprosić o ponowną lustrację obiektu przy ul. Rychlińskiego. Jak zapewniono nas w klubie, tego rodzaju procedury nie trwają zbyt długo. Czy bielszczanie zdążą z dopięciem wszystkich formalności na czas? - Trudno cokolwiek wyrokować. Nie możemy dać gwarancji, że wszystko uda się zapiąć na ostatni guzik w odpowiednim czasie - tłumaczy Jarosław Zięba, rzecznik prasowy „Górali”. - Z naszej strony zrobimy wszystko, by mecz z Jagiellonią odbył się w Bielsku-Białej.
 
Dla większości kibiców znad Białej wyjazd do Wodzisławia wiąże się z problemami m.in. typu komunikacyjnego. Być może salomonowym rozwiązaniem byłoby rozegranie pierwszego meczu w Białymstoku? Dzięki niemu byłoby więcej czasu na przygotowanie imprezy masowej na Stadionie Miejskim. - Rozpatrujemy również taką ewentualność - przyznał Zięba.
 
Czytaj więcej na Sportowych Beskidach.
 
pH