Woda zrywała asfalt i mosty
Wczorajsza ulewa, która przeszła nad Bielskiem-Białą i powiatem bielskim spowodowała sporo strat. Strażacy musieli interweniować 100 razy! Wieloma bielskimi ulicami płynęły rwące potoki, które zalewały auta i zrywały im rejestracje.
Burza nadciągnęła nad nasz teren ok. godz. 17. Wtedy też w Miejskim Stanowisku Kierowania w Bielsku-Białej rozdzwoniły się telefony. Działania zastępów PSP i OSP polegały głównie na udrażnianiu przepustów i zatkanych studzienek kanalizacji burzowej, zabezpieczaniu koryt wezbranych potoków oraz posesji przy pomocy worków z piaskiem, a także wypompowywaniu wody z zalanych piwnic.
Przez kilkanaście minut sparaliżowane było całe miasto. Wjazd oraz wyjazd uniemożliwiały olbrzymie korki, które utworzyły się we wszystkich kierunkach. Ulicami płynęły rwące potoki. Miejscami woda stała nawet do wysokości 30 cm (np. na ul. Bystrzańskiej), a na poboczach przybywało podtopionych samochodów. Jeden z Czytelników poinformował nas, że jadąc wczoraj wieczorem ul. Lipnicką znalazł po drodze sześć tablic rejestracyjnych!
W Bielsku-Białej strażacy interweniowali 50 razy, m.in. przy udrażnianiu potoku Grabecznik na budowanej trasie S 69 (ul. Żywiecka). Ludzie mieszkający poniżej tego miejsca ponownie przeżyli trudne chwile, gdy martwili się o swój dobytek - ul. Kolejowa "stała" w wodzie. W tym samym czasie ratownicy wypompowywali wodę z piwnic zakładu ASK Poland (ul. Wyzwolenia), przy użyciu worków z piaskiem zabezpieczali posesje przy ul. Południowej, Księdza Kusia i Kolejowej. Na ul. Południowej woda zerwała asfalt!
W mieście powołano sztab kryzysowy. Na terenie zakładu SITA przy ul. Grażyńskiego uruchomiono punkt napełniania i wydawania worków z piaskiem - wydano ich kilkaset. Ogółem we wczorajszą akcję zaangażowano ponad 50 zastępów jednostek ochrony przeciwpożarowej, w tym ok. 200 strażaków. Przygotowano ok. 3 tys. worków z piaskiem.
W gminie Wilkowice ulewa spowodowala zalanie archiwum Poradni Alergologicznej Specjalistycznego Zespół Chorób Płuc i Gruźlicy w Bystrej. W gminie Buczkowice strażacy musieli zabezpieczać prace spawalnicze na gazociągu Rybarzowice (ul. Żywiecka) oraz mocno wezbrany potok Kalonka. Ulewa okazała się fatalna w skutkach dla Lipowej, gdzie woda porwała most, a z koryt wystąpiły cztery potoki.
Burza nadciągnęła nad nasz teren ok. godz. 17. Wtedy też w Miejskim Stanowisku Kierowania w Bielsku-Białej rozdzwoniły się telefony. Działania zastępów PSP i OSP polegały głównie na udrażnianiu przepustów i zatkanych studzienek kanalizacji burzowej, zabezpieczaniu koryt wezbranych potoków oraz posesji przy pomocy worków z piaskiem, a także wypompowywaniu wody z zalanych piwnic.
Przez kilkanaście minut sparaliżowane było całe miasto. Wjazd oraz wyjazd uniemożliwiały olbrzymie korki, które utworzyły się we wszystkich kierunkach. Ulicami płynęły rwące potoki. Miejscami woda stała nawet do wysokości 30 cm (np. na ul. Bystrzańskiej), a na poboczach przybywało podtopionych samochodów. Jeden z Czytelników poinformował nas, że jadąc wczoraj wieczorem ul. Lipnicką znalazł po drodze sześć tablic rejestracyjnych!
W Bielsku-Białej strażacy interweniowali 50 razy, m.in. przy udrażnianiu potoku Grabecznik na budowanej trasie S 69 (ul. Żywiecka). Ludzie mieszkający poniżej tego miejsca ponownie przeżyli trudne chwile, gdy martwili się o swój dobytek - ul. Kolejowa "stała" w wodzie. W tym samym czasie ratownicy wypompowywali wodę z piwnic zakładu ASK Poland (ul. Wyzwolenia), przy użyciu worków z piaskiem zabezpieczali posesje przy ul. Południowej, Księdza Kusia i Kolejowej. Na ul. Południowej woda zerwała asfalt!
W mieście powołano sztab kryzysowy. Na terenie zakładu SITA przy ul. Grażyńskiego uruchomiono punkt napełniania i wydawania worków z piaskiem - wydano ich kilkaset. Ogółem we wczorajszą akcję zaangażowano ponad 50 zastępów jednostek ochrony przeciwpożarowej, w tym ok. 200 strażaków. Przygotowano ok. 3 tys. worków z piaskiem.
W gminie Wilkowice ulewa spowodowala zalanie archiwum Poradni Alergologicznej Specjalistycznego Zespół Chorób Płuc i Gruźlicy w Bystrej. W gminie Buczkowice strażacy musieli zabezpieczać prace spawalnicze na gazociągu Rybarzowice (ul. Żywiecka) oraz mocno wezbrany potok Kalonka. Ulewa okazała się fatalna w skutkach dla Lipowej, gdzie woda porwała most, a z koryt wystąpiły cztery potoki.
mad
Artykuł wyświetlono 5025 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 8
9893
A na Południowej,to mieszkańcy układali worki z piaskiem,a nie strażacy!!!!!!!I mam nadzieję,że ta ulica będzie zamknięta na dłuuuuuuuuugi czas,bo przynajmniej będzie mniej oszołomów i pędących aut!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mufozol
Ma nadziej że będzie "lać" do końca sierpnia, a "duża" woda będzie wyrywać kamienice i ulice z ziemi
Kubuś Puchatek
Olo, w ubiegłym roku, w czasie powodzi, miało padać do wtorku. Tylko nie powiedzieli, do którego. Wystarczy już tego deszczu.
lida
rozumię, że społeczeństwo naprawi ten chodnik, bo inaczej będzie to naganna dewastacja i chuligństwo
bb
Lipnicka niedawno oddana ulica znowu problemy z wodą, w jednym miejscu społeczeństwo musiało nowy chodnik rozebrać by zrobić odpływ do potoku. Po prostu skandal!!!!
meteo
Az tak nie. Dzisiaj opady coraz słabsze, w nocy ustąpią. Jutro także spodziewane opady ale nie tak silne. Podobnie w niedziele

Klauzula informacyjna ›