Podczas robót kanalizacyjnych na ulicy Wołyńskiej w Bielsku-Białej doszło do tragicznego wypadku. Ziemia osunęła się na 21-letniego pracownika. Mężczyznę próbowano odkopać przez niemal godzinę. Niestety, po wydobyciu lekarz stwierdził zgon.

Do zdarzenia doszło wczoraj chwilę przed godz. 11 na ul. Wołyńskiej. Jak poinformował nas Radosław Radkowski z bielskiej Straży Pożarnej, na Miejskie Stanowisko Kierowania wpłynęło zgłoszenie w sprawie zasypania człowieka w wykopie kanalizacyjnym na głębokości ok 3,5 metrów pod ziemią. 

 - Pierwsze próby wydobycia mężczyzny podjęli pracownicy firmy prowadzącej roboty ziemne oraz ekipa karetki pogotowia, która przyjechała na miejscu tragedii. Okazały się one nieudane i dopiero po dojeździe strażaków, po 20 minutach kopania za pomocą łopat i kilofów udało się dotrzeć do człowieka uwięzionego pod zwałami ziemi. Równolegle prowadzono prace zabezpieczające, aby ziemia nie osunęła się także na ratowników - relacjonuje Radkowski. Niestety, po wydobyciu mężczyzny lekarz stwierdził jego zgon.

Informacje te potwierdza Roman Waluś z bielskiej komendy policji. Według ustaleń, poszkodowany był mieszkańcem powiatu cieszyńskiego. Policja będzie prowadziła dochodzenie mające wyjaśnić przyczyny wypadku, choć już teraz wiadomo, że miejsce pracy 21-latka nie było należycie zabezpieczone.
 
mad