Czterolatek pogryziony przez psa
Wczoraj wieczorem na jednej z bielskich ulic amstaf rzucił się na czteroletniego chłopczyka. Dziecko trafiło do szpitala z ranami nóg.
Do zdarzenia doszło wczoraj ok. godz. 20 na bielskiej ul. Dygasińskiego. Chłopiec szedł kilka metrów przed ojcem, kiedy rzucił się na niego obcy pies. Dziecko ma rany kąsane nóg. Trafiło do szpitala. Na szczęście, jego życiu nic nie zagraża. Policjanci badają szczegółowe okoliczności wypadku. Z ustaleń wynika, że pies został wypuszczony na podwórko przez mieszkankę sąsiedniego bloku, 22-letnią właścicielkę amstafa.
O obowiązkach, jakie ciążą na właścicielach psów i karach grożących za niedopilnowanie czworonoga pisaliśmy w artykule "Kaganiec dla przyjaciela".
O obowiązkach, jakie ciążą na właścicielach psów i karach grożących za niedopilnowanie czworonoga pisaliśmy w artykule "Kaganiec dla przyjaciela".
mad
Artykuł wyświetlono 3196 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 23
WaterFall
tata - napisałem to samo, ale mnie wycieli. Podajecie chociaż jeden powód dla którego nie należy właścicielce kundla zrobić tego samego co jej pupil dzieciakowi? Sprawiedliwość musi być - czyż nie ?
ext
nie no bez przesady.. pekińczyk to raczej tak samo groźny z kagańcem jak i bez.. a amstaf to masa mięśni sterowana nie wiadomo czym. przyjacielskości do właściciela to się jeszcze nauczy, ale chyba niewiele więcej..
Kubuś Puchatek
A ja mam nadzieję, że właścicielka kundla zdrowo za to beknie-bo co i rusz słychać o pogryzieniu dzieci przez psy, a tępi właściciele nadal luzem je puszczają. Dla mnie pies luzem, bez kagańca=odstrzał.
zaba
na pomoc dziecku pospieszyło dwóch silnych dorosłych mężczyzn i dopiero gdy amstafa udusili to oswobodził nogę dziecka ze ściśniętej szczęki.Czy pies żyje -tego nie wiemy.Został zabrany przez pracowników schroniska w asyście policji.O amstafach dawno się mówi że to niebezpieczna rasa.Powinno się je całkowicie wyeliminować jak i kundle amstafopodobne.Mam psa i lubię psy ale boję się tej rasy.
ileonora
Spróbuj człowieku kopnąć psa ktory próbuje cie ugryźć to będziesz potepiony przez zielonych i wszystkich psiarzy.Właścicielka dostanie mandat max 250 zl albo tylko naganę a ty za kopnięcie psa w obronie własnej pójdziesz przed SĄD !!!!
benia
Tak trzeba myśleć Psy są jak ludzie
Jedni pogodni ufni do drugiego człowieka, ale są też tacy którzy za krzywe spojrzenie potrafią zabić drugiego.
Niestety ludzie posiadają rodowody - dowody ( nie daje to gwarancji)
Dlatego bardzo proszę trzymajcie Swoje pociechy ( pieski ) na smyczy, a co większe okazy dodatkowo na tak zwanej kolczatce + kaganiec
Psiara
Chodzi mi o to że każda z mieszanek jest niebezpieczna bo nie wiadomo czego się można po takim psie spodziewać. Pies z rodowodem daje jednak większą pewność że jest zdrowy psychicznie, psów które są nie zrównoważone się po prostu nie rozmnaża, a w psach bez papieru jest samowolka ważne żeby mieć kasę ze szczeniaków... nie ważne co będzie później ;/ W taki sposób powstają mutanty które rzucają się na ludzi ;/ Sama jestem właścicielką psa w typie amstaffa, jest to pies karny ale pomimo tego nie spuszczam go ze smyczy w miejscu publicznym, to jest tylko pies może się czegoś wystraszyć lub może mu się coś nie spodobać i tragedia gotowa ;/
A więc wszyscy posiadacze psów małych i dużych żeby mieć jakie kolwiek zwierze trzeba MYŚLEĆ!
tata
mieszkam w Bielsku ,mam 4 letnią córkę gdyby trafiło na nią to odkręcam łep właścicielowi psa - dresy i inne przygłupy z takimi psami bez kagańca i smyczy miejcie to na uwadze - pozdrawiam dobranoc.
ext
Psiara napisała: "Nie wprowadzajmy nie potrzebnej nagonki na psy rasy amstaff, po rodowodowym psie nie można się takich rzeczy spodziewać." - wiesz, akurat właściciele Amstafów tego nie potwierdzają. Pies się wiąże bardzo z właścicielem, ale co zrobi innym ludziom albo innemu psu - nie przewidzisz. Np. niedawno jedna pani mówiła, że jej pies ludziom nic nie zrobi, ale prawie każdego innego psa pogryzie albo zagryzie jak złapie, mimo że jest od młodego po specjalnym szkoleniu, ułożony i nie spodziewali się tego, byli bardzo zdziwieni jak to wyszło, no i musieli zapłacić za leczenie pierwszego pogryzionego psa. Następnego zagryzł. Teraz już nie biega swobodnie po wsi bo właściciele nie chcą problemów.
czytelnik
Sprawa prosta. Jeśli pies rzuci się na moje dziecko, po prostu zabiję psa własnymi rękami. Jestem większy i cięższy od niego, pies nie będzie miał szans (nawet jeśli mnie pogryzie, zostanie w końcu zabity). Kiedyś gdy byłem mały i miałem z 10 lat, po wsi biegał pies niewiadomego pochodzenia. Pogryzł 2 czy 3 osoby. Dzieci nie wychodziły z domu i się go bały. Ja wyszedłem nad rzekę i koło mnie zaczął biegać ten pies. Podbiegł i chciał mnie chwycić za rękę. Wyprzedziłem jego zamiar i z całej siły uderzyłem go w głowę i zacząłem go gonić. On musiał być zdziwiony jak nie wiem co, bo zdurniał i nie wiedział gdzie ma uciekać. Ludzie zapominają, że to człowiek wygrywa walkę z pojedyńczym psem (o ile nie dopadnie go stado 3 - 4 psów, bo wtedy bieda...). Gdy rodzic widzi, że pies biegnie na dziecko, to musi błyskawicznie rzucić się na psa. Unieść ręce i z rykiem rzucić się nawet na Amstafa. Pies zdurnieje, o ile nie jest szkolony do zabijania (a na 99% nie jest). W innym razie poświęcamy dziecko.
szakaron
Psiara jak czytam taki bełkot: 'rodowodowy" to mnie smutek ogarnia.. "po rodowodowym psie nie można się takich rzeczy spodziewać."... uff;)
ja mam psa z rodowodem, boksera, i podziewałem się po nim, że będzie się dokładał do weterynarza, a on jedynie chce się bawić i uganiać za innymi psami, jak to bokser, no ale ja się tego się po nim "nie spodziewałem". Myślisz, że czego mogę spodziewać się po amsatfie ?? Z Zupą poradzi, chociaż co drugi dzień.. (?)
andy
witam, proponuję zbiórkę pieniędzy na porządną kancelarię prawniczą , niech wywalczy takie odszkodowanie od tej panienki żeby każdy następny amator "pieska" zastanowił się zanim go kupi; pewnie to nie pomoże ale nóż mi się w kieszeni otwiera jak widzę bezmózgowców prowadzących takie pupilki na kawałku sznurka
TORuser
od jakichś 4-5 miesięcy chodzę po tym świecie z nastawieniem każdy pies może ugryźć (rasa nie ma znaczenia) i przekonałem się że kopnięcie psa który biegnie w twoją stronę to nic złego
Psiara
Na początku nie powinniśmy obwiniać psów rasy Amstaff bo domyślam się że kobieta nie miała psa z rodowodem. Więc był to pies W TYPIE rasy, nie twórzmy popłochu na tą rasę. Wina jest po stronie właścicielki psa która powinna pilnować swojego psa, jeżeli wiedziała że pies jest agresywny w stosunku do ludzi czy zwierząt powinna mieć stałą kontrole nad nim. Nie wprowadzajmy nie potrzebnej nagonki na psy rasy amstaff, po rodowodowym psie nie można się takich rzeczy spodziewać.

Klauzula informacyjna ›