Strajk na Leszczyńskiej
Przed bielską firmą Enersys trwa właśnie pikieta pracowników, którzy domagają się podwyżek. To już dziesiąty dzień strajku w tej spółce.
Dzisiaj o godz. 13.30 przed bramą spółki Enersys przy ul. Leszczyńskiej w Bielsku-Białej rozpoczęła się pikieta zorganizowana przez Zarząd Regionu Podbeskidzie NSZZ „Solidarność”. Związkowcy popierają postulaty płacowe załogi przedsiębiorstwa.
- Będziemy żądać od zarządu tej firmy podjęcia natychmiastowych, konstruktywnych negocjacji z przedstawicielami strajkujących pracowników - wyjaśnia wiceprzewodniczący zarządu Regionu Podbeskidzie NSZZ „Solidarność” Jarosław Biegun. - Uważamy, że dalsze ignorowanie żądań pracowników EnerSys może doprowadzić do eskalacji napięcia w tej spółce i sięgnięcia przez strajkujących po bardziej radykalne formy protestu. Konsekwencje takiego rozwoju wydarzeń spadną na zarząd spółki.
Dzisiaj o godz. 13.30 przed bramą spółki Enersys przy ul. Leszczyńskiej w Bielsku-Białej rozpoczęła się pikieta zorganizowana przez Zarząd Regionu Podbeskidzie NSZZ „Solidarność”. Związkowcy popierają postulaty płacowe załogi przedsiębiorstwa.
- Będziemy żądać od zarządu tej firmy podjęcia natychmiastowych, konstruktywnych negocjacji z przedstawicielami strajkujących pracowników - wyjaśnia wiceprzewodniczący zarządu Regionu Podbeskidzie NSZZ „Solidarność” Jarosław Biegun. - Uważamy, że dalsze ignorowanie żądań pracowników EnerSys może doprowadzić do eskalacji napięcia w tej spółce i sięgnięcia przez strajkujących po bardziej radykalne formy protestu. Konsekwencje takiego rozwoju wydarzeń spadną na zarząd spółki.
- Strajkujemy od ubiegłego poniedziałku. Wczorajsze rozmowy zakończyły się fiaskiem. Dzisiaj przystępujemy do strajku głodowego. Za chwilę dyrektor zostanie o tym poinformowany - powiedział nam właśnie przewodniczący zakładowej "Solidarności" Grzegorz Janoszek.
Teraz pracownicy będą żądali podwyżki w wysokości 336 zł brutto miesięcznie i 800 zł jednorazowej rekompensaty dla każdego ze strajkujących. Protestujący będą także domagali się zapewnienia, że nie będą szykanowani za udział w strajku.
mad
Artykuł wyświetlono 4934 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 32
NNNN
dobrze że tam jest prezesem Darek . a nie dyrektor Rafałek Karolczyk to dziwny chłopek
joke
Sprawa się rypła! Do zarządu spółki i komitetu strajkowego EnerSys - Bielsko-Biała. Czy pracownicy dowiedzą się że cały ten strajk to było wasze oszustwo, wasz układ i wcześniej zaplanowany kant? Z akumulatorem na jajach jeszcze nikt nie kłamał... Ja chcę do biura... Ja dobrze piszę na maszynie... Ja chcę, kurwa, do biura! Ja się przydam... Ktoś się rodzi księdzem, ktoś kurwą, a ktoś inny złodziejem... czasami ma to dobre strony, bo się można poznać. Wy wszyscy jesteście pojebani! Was nie można sądzić, was... was trzeba leczyć! Ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha!!!
Child's Play
New York TimesSaturday, June 18, 2011
Business Day Markets
"We are pleased with the significant improvement in our performance during fiscal 2011," stated John D. Craig, chairman, president and chief executive officer of EnerSys. "Our fourth quarter and full year adjusted net earnings per diluted share of $0.75 and $2.52 are the best quarterly and annual earnings in our Company's history. Sequential revenue increases continued in the Americas and ,Europe in the fourth quarter. Our markets are growing and revenues and earnings are strong. Our employees continue to do an outstanding job and position the Company to take advantage of future acquisition and expansion opportunities. We believe that our market leadership position, premium product offerings, strong capital structure and financial liquidity position us for future growth."
Net earnings for the twelve months of fiscal 2011 are expected to be $113.4 million, or $2.27, per diluted share, and will include the unfavorable impact from highlighted charges of $0.25 per share. Highlighted charges include $5.4 million, $6.8 million pre-tax, for restructuring plans, $5.3 million, $8.2 million pre-tax, for charges from the refinancing activities as discussed below, $0.4 million, $0.6 million pre-tax, of costs associated with a secondary offering of the Company's common stock held by certain of our shareholders and $1.9 million, $2.5 million pre-tax, for expenses related to acquisition activities.
Net earnings for the twelve months of fiscal 2010 were $62.3 million, or $1.28 per diluted share, and included the unfavorable impact from highlighted items of $0.16 per share from $9.6 million, $13.9 million pre-tax, charge for the restructuring plans and $1.4 million, $2.0 million pre-tax, for expenses related to acquisition activities. These unfavorable items were partially offset by the $2.9 million (tax-free) bargain purchase gain arising from the Oerlikon acquisition.
ktoś
Widać kto pisze te komentarze,Panowie siedzący w biurowcu,pobierający co miesiąc okrągłą sumkę i bojący się że im zakład zamkną. Czy jak w innych zakładach w regionie zarabia się 1500 złotych to jest w porządku? NIE to nie jest w porządku,to nie znaczy że mamy siedzieć cicho i zgadzać się na wszystko co prezes zaproponuje.I jeszcze jedno Niemiec zarabia w tej samej firmie 3600 euro,ja nie chcę tyle,mi wystarczy 1000 euro ale bez sobót bo wolny czas wolę spędzać z rodziną a nie z panem kierownikiem.
Adam
tak 3000 tys czy 4000 tys brutto w fabryce czekolady czy margaryny to dużo jak na polskie warunki - ale to jest praca z ołowiem, która za czasów nieludzkiego komunistycznego systemu była nazywana pracą w warunkach szkodliwych - teraz jako że wszystko się zmienia a najbardziej apetyt kapitalistów - jest to juz praca tylko w warunkach uciążliwych.Ta fabryka jest w stanie dać lekka ręką 2 czy 3 razy tyle.
Myślicie, że zamkną zaklad w Polsce??? - wolne żarty.
Pracownik szwalni w Chinanch zarabia w przeliczeniu na PLN około 2000 zł netto, 3000 zł do 4000 zł w budowlance.
W Europie też nie ma gdzie przenieść tego zakładu - za te pieniądze będzie trudno znaleźć pracowników i otrzymac tą jakość i wydajność.
Pozostaje Ameryka Pd. , ewentualnie Afryka w rejonie morza środziemnego no i Indonezja , ewentualnie Pakistan - ale tutaj będzie ogromny problem z jakością. O Ukrainie nie myślcie, wykwalifikowana kadra w zurbanizowanych rejonach zarabia znacznie więcej jak w Polak na podobnym stołku.
Bialoruś - nie wchodzi w rachubę - przepisy unijne.
Ponadto , aby wypowiadać się czy ktoś ma racje w ubieganiu się o podwyżkę - nalezy przepracowac na jego stanowisku chociaż jeden dzień a potem mądrze komentować.
Jeżeli checie zarabiac 600 Eur na skórkę od chleba - prosze bardzo - tylko nie wszyscy muszą chcieć pracowac za te pieniądze 3 niedziele i ze dwie soboty.
pozdrawiam
MBB
Jeśli faktycznie zarobki są takie, jak piszecie, to pracownicy EnerSys są w NIELICZNEJ grupie tych, którzy zarabiają powyżej średniej krajowej. Zamiast to docenić, lepiej bredzić: my jesteśmy w Polsce, w środku Europy, nie będzie Polak robił za 1000 euro, skoro Niemiec dostaje 2000, itd... Zorientujcie się najpierw, ile zarabia się na produkcji w innych firmach w regionie, zamiast porównywać się do cywilizowanych krajów Europy zachodniej.
rudy 102
Do tych wszystkich co mądrują na temat ciężkiej pracy w AKUMULATORCE ,nie mam na myśli tych co siedzą przy biurkach z wiatraczkiem na stole POPRACUJCIE SOBIE TYLKO DZIEŃ a później się wypowiadajcie ..... !!!
SolariS
Szczerze to szkoda komentować tego co piszecie...
bielszczanin
Pracownicy Enersys zrozumcie wreszcie: RUJNUJĄC PRACODAWCĘ RUJNUJESZ SWE MIEJSCE PRACY !!!Jak firma wyniesie sie z Polski, a wszystko na to wskazuje, bo już część produkcji została przeniesiona, to ciekaw jestem czy zobaczycie choć jednego "związkowca", by Wam pomógł. Związki były ważne, ale 30 lat temu, jak walczylismy o wolność wszystkich. Teraz została juz tylko grupa sępów, która chce kasy kasy i kasy.
SolariS
Nie mówię że mało, a poza tym szkoda z Wami dyskutować, bo widać że chcecie być najmądrzejsi. Tu nie chodzi tylko o płace chodzi też o warunki pracy. Ale masz gazety to sobie poczytaj.
Adamsky
Do ktoś/ Chłopie a czemu ty myślisz, że np francuska, niemiecka, czy włoska firma otwiera swój zakład w Polsce? Bo nas lubi? Nie, bo koszty ma mniejsze, przede wszystkim koszty pracownika! Jakby chciał żebyście zarabiali jak wasi włoscy, francuscy czy niemieccy koledzy to wogóle by tu żaden zakład zagraniczny nie powstał, bo po co skoro jest jeszcze bariera języka, nasza wspaniała biurokracja, ZWIĄZKI.. itd! Zapomnij, że będziemy tu zarabiać po 1500-2000Euro na produkcji, czy Ci się to podoba czy nie! Jak uważasz, że 4tyś PLN w Bielsku-Białej to mało to w błędzie jesteś. Jest tu dużo taniej niż w innych miastach w Polsce, porównaj sobie ceny mieszkań, czy wogłe w sklepach z W-wą czy Krakowem! Tam 4tyś to rzeczywiście żaden szał, ale jak się tu chce co roku nową plazmę kupować czy auto to fakt 4tyś może nie starczyć. A jak ktoś chec tu 5-6 czy 7 tyś zarobić to zapraszam do otwarcaia własnej działalności, zobaczycie co to jest 'kontakt z klientem', czy jak Ci faktury nie zapłacone zalegają, a US, ZUS czekają. Teraz o nic się nie martwicie, macie wszystko na 'talerzu', tylko się martwicie, żeby na koncie było!Tak łatwo jest wyjść i strajkować, ale pomyśleć to już trudno. Polska nigdy nie będzie Niemcami, nich wam ci wasi związkowcy wody z mózgu nie robią. Zresztą myślcie za siebie.
Adamsky
Do SolariS/ No wreszcie udało mi się sprowokować owocną dyskusję na temat związków zawodowych! Bielszczanin trafnie Ci odpisał, ja się włśnie zgadzam z jego wizją nie twoją. 4000 czy 3000 tysiące brutto, mówisz, że mało to ja ci proponuję znajdź sobie robotę w B-B o podobnym wynagrodzeniu! Obawiam się, że związki podburzając załogę mogą doprowadzić do całkowitego wycofania się inwestora i przeniesienia produkcji np do Rumunii czy Bułgarii gdzie za te 4000pln czyli ponad 1000Euro nikt nie będzie strajkował i narzekał. W obecnych czasach to tylko kwestia chłodnej kalkulacji ekonomicznej! A czy tego właśnie chcesz? Następnych 400 bezrobotnych w B-B? Myślcie ludzie, przecież to żaden kołchoz i nie ma tam przymusu pracy! A warunki finansowe proponują jedne z lepszych w mieście i okolicy. Więc nie rozumiem 'o co kaman..'
SolariS
Ja nie rozumiem, co zazdrościcie im że mają te 3 tysiące? Wątpie czy byście im zazdrościli wiedząc że się trujecie za każdym razem gdy idziecie to tej roboty. Skoro inni mogą strajkować i dostawać podwyżki to oni też mogą. Bo Ci co tu mądrują chyba nie wiedzą co to jest za robota.
ktoś
Typowe myślenie Polaka - dwa tysiące mi wystarczy - ludzie zrozumcie wreszcie że musimy kiedyś dogonić Europę,nie można się zadowolić byle czym, to nie jest w porządku że inni zarabiają 2000 może dzięki naszej akcji pracownicy z innych firm powstaną z kolan i upomną się o godne życie. Życie nie polega na tym żeby w pracy spędzać każdą wolną chwilę.
ADM
Powiem tak jeżeli faktycznie zarabiają ludzie po 4000 brutto to chyba nie mają źle i faktycznie jak stracą prace i będą musieli szukać roboty za 2000 brutto to wtedy zobaczą co stracili dopiero wtedy. Dlaczego mają dostać podwyżki ? bo koledzy z zagranicy dostali ? Przestańmy się porównywać do ludzi mieszkających za granicami naszego kraju. Wróćcie do pracy i odpuście sobie

Klauzula informacyjna ›