Budowa nowego bloku ciepłowniczego w Bielsku-Białej wkroczyła w decydującą fazę. Wczoraj odbył się chrzest Beskida. Jego ojcem chrzestnym został prezydent Jacek Krywult.

Wczoraj w południe na terenie bielskiej elektrociepłowni odbył się chrzest walczaka, który otrzymał imię Beskid. Walczak, to ogromne cylindryczne naczynie, które będzie sercem kotła wytwarzającego ciepło dla bielszczan. Ojcem chrzestnym 50-tonowego walczaka został prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult. W symbolicznym geście włodarz naszego miasta rozbił na Beskidzie butelkę szampana, a ten następnie został wyciągnięty przez olbrzymi dźwig do góry i ułożony w odpowiednim dla niego miejscu.

 - To jest symboliczny moment, kiedy wchodzimy w bardzo zaawansowany proces inwestycyjny. - tłumaczy Joanna Schmid, wiceprezes zarządu ds. strategii i rozwoju TAURON Polska Energia. - Nasza inwestycja w Bielsku-Bialej zostanie zakończona w połowie 2013 roku 

Nowy blok będzie się charakteryzował wysokimi parametrami sprawnościowymi przy znacznie obniżonym oddziaływaniu na środowisko naturalne. Redukcja dwutlenku węgla w stosunku do stanu aktualnego w elektrociepłowni wyniesie 25 proc. Nastąpi trzykrotne obniżenie emisji tlenków azotu, dziesięciokrotne zmniejszenie emisji dwutlenku siarki i przeszło siedemnastokrotne - pyłu. 

 - Energia z tego nowego bloku będzie podstawowym źródłem ciepła dla Bielska-Białej i całej aglomeracji bielskiej - podkreśla Stanisław Tokarski, prezes zarządu Południowego Koncernu Energetycznego. 
 
mad
Foto: UM w Bielsku-Białej.