Tysiąc za naiwność
W Bielsku-Białej od dłuższego czasu grasują domokrążcy, którzy pod różnym pretekstem wchodzą do mieszkań, zagadują domowników i kradną ich oszczędności. Wczoraj ich ofiarą padł 50-letni mężczyzna. Krótka wizyta dwóch młodych kobiet kosztowała go tysiąc złotych.
W poniedziałkowe południe dwie młode kobiety zapukały do mieszkania przy ul. Energetyków. Zdołały przekonać jego lokatora, że są studentkami z Poznania i przeprowadzają ankietę farmaceutyczną wśród stu losowo wybranych osób. Mężczyzna, nie spodziewając się podstępu, zaprosił je do mieszkania.
Wszelkie informacje o złodziejkach należy kierować do Komisariatu Policji I w Bielsku-Białej przy ul. Składowej 2, nr tel. 33 8121400. Policja prosi też o natychmiastowy kontakt z oficerem dyżurnym bielskiej policji w przypadku zauważenia nieznajomych, którzy błąkają się bez celu po korytarzu, klatce schodowej bloku lub kamienicy - nr alarmowe 997 oraz 112. Informacje te mogą się przyczynić do szybkiego ujęcia oszustów!
W poniedziałkowe południe dwie młode kobiety zapukały do mieszkania przy ul. Energetyków. Zdołały przekonać jego lokatora, że są studentkami z Poznania i przeprowadzają ankietę farmaceutyczną wśród stu losowo wybranych osób. Mężczyzna, nie spodziewając się podstępu, zaprosił je do mieszkania.
Kobiety zaproponowały właścicielowi sprzedaż sprzętu medycznego. Tak skutecznie odwróciły jego uwagę, że zdołały niespostrzeżenie skraść z szafki tysiąc złotych. Pokrzywdzony dopiero po czasie, kiedy po złodziejkach nie było już śladu, zorientował się, że został okradziony. Zapamiętał, że obie kobiety miały około 25 lat, 165 cm wzrostu i były szczupłe. Jedna z nich miała krótkie, jasne włosy, druga - ciemne, zaczesane do tyłu i upięte w kucyk.
mad
Artykuł wyświetlono 1282 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 1
Nick tymczasowy
Jak do mnie przyjdą, to złapie, zamknę i [ocenzurowano] obydwie

Klauzula informacyjna ›