Blisko sześć tysięcy złotych padło łupem dwóch kobiet, które przedostały się do mieszkania 81-letniej bielszczanki pod pozorem sprzedaży ciśnieniomierza. Domokrążcy bez skrupułów okradają starsze osoby.

W poniedziałek nad ranem dwie młode kobiety zapukały do drzwi mieszkania przy ul. Majakowskiego w Bielsku-Białej. Kiedy w progu pojawiła się właścicielka, oznajmiły, że są przedstawicielkami firmy sprzedającej ciśnieniomierze. Ponieważ starsza pani miała zamiar kupić takie urządzenie, zaprosiła "akwizytorki" do mieszkania.

Oszustki zaprezentowały sposób działania sprzętu i kusiły kobietę jego promocyjną ceną - 150 zł. Lokatorka sięgnęła po pieniądze, które trzymała w szafce i przekazała kobietom. W ten sposób nieopatrznie wskazała miejsce, gdzie przechowuje oszczędności. Oszustki prawdopodobnie tylko czekały na ten moment. Jedna z nich wyszła na balkon, aby rzekomo porozmawiać przez telefon, a druga poprosiła o szklankę wody. Pseudo-akwizytorki wykorzystały nieuwagę ofiary i skradły jej oszczędności w kwocie blisko 6 tys. zł. Kobieta nie zorientowała się nawet, że wychodząc z mieszkania, kobiety zabrały też ze sobą dopiero co zakupiony przez nią ciśnieniomierz.

Złodziejek poszukują teraz policjanci. Pokrzywdzona zapamiętała, że obie miały ok. 20 lat, 160 cm wzrostu i śniadą karnację. Wszelkie informacje w tej sprawie należy kierować do Komisariatu Policji I w Bielsku-Białej przy ulicy Składowej 2, nr tel. 33 8121400 lub najbliższej jednostki policji - nr alarmowe 997 oraz 112.

  - Kolejny już raz apelujemy do Państwa o ostrożność i rozwagę - prosi oficer prasowy bielskiej policji, Elwira Jurasz. - Pod żadnych pozorem nie wpuszczajcie do mieszkań obcych osób. Jeśli zorientujecie się, że macie do czynienia z oszustami, powiadomcie policjantów.
 
mad