Działacze i siatkarze BBTS oficjalnie zakończyli sezon 2010/2011. Sportowcy myślami są już na urlopach, a zarząd intensywnie szuka wzmocnień kadrowych. Na razie wiadomo, kto z drużyny odejdzie.

Na okolicznościowym spotkaniu prezes BBTS, Piotr Pluszyński podziękował wszystkim za miniony rok pracy - zawodnikom za występy w szeregach bielskiego I-ligowca, a kibicom za gorące wsparcie w trudnych chwilach. Klub potrzebuje solidnego wzmocnienia kadrowego, aby w przyszłym sezonie lepiej prezentować się na parkietach całego kraju.
 
Wiadomo już, że drugim - po Peterze Divisu - zawodnikiem, który został zakontraktowany przez BBTS jest były siatkarz drugoligowego STS Skarżysko-Kamienna, Dawid Migdalski. Może występować zarówno na przyjęciu, jak i na pozycji libero. - Przymierzamy go właśnie do tej drugiej roli. W poprzednich latach chcieliśmy go „ściągnąć” do Bielska-Białej, ale dopiero w tym roku nam się to udało - tłumaczy dyrektor klubu Bogdan Lindert. Konsekwencją pojawienia się w drużynie nowego libero jest odejście Radosława Szymczaka.
 
Czy prawdą jest - jak informują niektóre media - że z BBTS odejdzie także Krzysztof Ferek? - Krzysiek ma wciąż ważny kontrakt na następny sezon, ale bardzo zależy mu na przejściu do zespołu, w którym będzie mógł liczyć na regularne występy. Na tę chwilę pozostaje on jednak naszym zawodnikiem - dodaje Lindert.
 
Klub opuszcza również dotychczasowy etatowy atakujący, Jarosław Lech. Trwają rozmowy nad przedłużeniem kontraktu z kapitanem Martinem Vlkiem oraz pierwszym rozgrywającym, Maciejem Kusajem. Vlk przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych i kontakt z nim jest utrudniony. Po dwóch latach występów w BBTS, John Dekker przeniesie się najprawdopodobniej do drużyny wicemistrza Słowacji, Chemesa Humenne. Z klubem rozstają się również rozgrywający Mateusz Leszczawski oraz środkowy bloku Sławomir Szczygieł.  
 
 - Wciąż szukamy nowych zawodników, prowadzimy negocjacje finansowe. Sporo siatkarzy wyraża chęć reprezentowania naszych barw. Jako jeden z nielicznych klubów w lidze, mamy stabilność finansową. W marcu otrzymaliśmy rekomendacje z ZUS i US o braku zobowiązań wobec tych instytucji - kończy dyr. Bogdan Lindert.

Wiecej czytaj na Sportowych Beskidach.
 
Maciej Kaliciński