Bielscy strażacy odebrali wczoraj niecodzienne zgłoszenie. Informacja o przywiązanych do drzewa na znacznej wysokości gołębiach poruszyła nawet najbardziej doświadczonych ratowników.

Mieszkaniec ul. Wapiennej w Bielsku-Białej zadzwonił wczoraj do straży pożarnej z informacją, że na jednym z pobliskich drzew szamoczą się dwa gołębie, ktore nie mogą odlecieć, bo są czymś uwiązane. Strażacy przyjechali na miejsce i za pomocą drabiny dostali się do ptaków. Okazało się, że zostały one związane ze sobą żyłką. Zdezorientowane, musiały wlecieć w koronę drzewa i zaplątać się o jedną z gałęzi. 

Radosław Radkowski z bielskiej komendy PSP przyznaje, że co jakiś czas strażakom zdarza się przeprowadzać akcje ratunkowe zwierząt. Zazwyczaj jest to pies, który wpadł do studzienki kanalizacyjnej, ptak, który zaklinował się w rynnie lub w zimie przymarzł do stawu czy też kot uwięziony na drzewie. Są to jednak przypadki losowe. Natomiast wczorajsze zdarzenie ewidentnie było okrutnym żartem, jaki bezbronnym zwierzętom zgotował człowiek.

mad