Sukces na słowackich drogach
Polska ekipa rajdkowa Subaru odniosła kolejny sukces na słowackich drogach. Bielszczanin Wojtek Chuchała i Kamil Heller finiszowali na szóstej pozycji w klasyfikacji generalnej Rally Tribec i ponownie stanęli na podium grupy N.
Wojtek Chuchała i Kamil Heller jechali swoim tempem, traktując Rally Tribec treningowo. Rozpoczęli zmagania od oesowego zwycięstwa w grupie N, choć po pierwszej pętli zawodnicy L-SPRT plasowali się w niej na trzecim miejscu, zajmując siódmą lokatę w rajdzie. Dopiero na kolejnych systematycznie poprawiali czasy. Awansowali na drugie miejsce w „ence”, a w klasyfikacji generalnej przeskoczyli na szóstą lokatę.
- Zaczęliśmy fajnie, później też było nieźle. Cały czas się rozjeżdżaliśmy. Oesy wyjątkowo trudne, szczególnie ostatni - najdłuższy. Jechało się go zakręt w zakręt, bardzo szybko, ale uważając na trudne partie. Cieszymy się, że jesteśmy na mecie bez żadnych przygód. W ”ence” cały czas było kontaktowo. Udało się wygrać kilka odcinków, staraliśmy się trzymać bezpieczne tempo. Sporą frajdę sprawiło nam też podziwianie Imprezy WRC, która startowała tuż przed nami - podsumował swój występ Wojtek. Nasz portal jest patronem medialnym Wojciecha Chuchały.
Kamil Heller: - Dziękujemy mechanikom i całemu zespołowi za świetną pracę. Jesteśmy bardzo zadowoleni i nie możemy się doczekać Rajdu Karkonoskiego.
mad
Wojtek Chuchała i Kamil Heller jechali swoim tempem, traktując Rally Tribec treningowo. Rozpoczęli zmagania od oesowego zwycięstwa w grupie N, choć po pierwszej pętli zawodnicy L-SPRT plasowali się w niej na trzecim miejscu, zajmując siódmą lokatę w rajdzie. Dopiero na kolejnych systematycznie poprawiali czasy. Awansowali na drugie miejsce w „ence”, a w klasyfikacji generalnej przeskoczyli na szóstą lokatę.
- Zaczęliśmy fajnie, później też było nieźle. Cały czas się rozjeżdżaliśmy. Oesy wyjątkowo trudne, szczególnie ostatni - najdłuższy. Jechało się go zakręt w zakręt, bardzo szybko, ale uważając na trudne partie. Cieszymy się, że jesteśmy na mecie bez żadnych przygód. W ”ence” cały czas było kontaktowo. Udało się wygrać kilka odcinków, staraliśmy się trzymać bezpieczne tempo. Sporą frajdę sprawiło nam też podziwianie Imprezy WRC, która startowała tuż przed nami - podsumował swój występ Wojtek. Nasz portal jest patronem medialnym Wojciecha Chuchały.
Kamil Heller: - Dziękujemy mechanikom i całemu zespołowi za świetną pracę. Jesteśmy bardzo zadowoleni i nie możemy się doczekać Rajdu Karkonoskiego.
mad
Artykuł wyświetlono 1213 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›