Czy mieszkańcy wieżowców w Bielsku-Białej są bezpieczni? – to pytanie stawiamy tydzień po pożarze w bloku przy ul. Goleszowskiej. Zdaniem Tomasza Kanii, naczelnika wydziału kontrolno-rozpoznawczego bielskiej straży pożarnej, choć do wieżowców można mieć wiele zastrzeżeń, jest dużo lepiej niż jeszcze kilka lat temu. "Ludzie nie składują już w klatkach schodowych ubrań, czy mebli"- mówi Kania. Straż chce razem ze spółdzielniami przeprowadzić akcję prewencyjną wśród mieszkańców budynków wielorodzinnych. „Myslimy o ulotkach. Zależy nam, aby do ludzi dotarła informacja jak się mają zachować w momencie pożaru i akcji ratowniczej” –mówi Ewa Beńko, rzecznik bielskiej straży pożarnej.