Nadal nie wiadomo, czy 24-letni czeski napastnik Jirzi Mlika dołączy do kadry II-ligowego Podbeskidzia. Zawodnik był z bielskim zespołem na obozie w Turcji. Okienko transferowe zamyka się już jutro. Dziś prezes klubu rozmawiał z menagerem piłkarza. Przeszkodą są pieniądze. „To nie jest tak wysokiej klasy zawodnik, żeby płacić za niego duże pieniądze. A takich żąda”- mówi Stanisław Piecuch. Prezes Podbeskidzia dodaje, że będzie rozmawiał w tej sprawie jeszcze z trenerem Janem Żurkiem.