Uratowali remis
Piłkarze Podbeskidzia połowicznie wykorzystali szansę na powiększenie przewagi nad Flotą Świnoujście, która przegrała wczoraj z Kolejarzem Stróże. Podopieczni Roberta Kasperczyka rozegrali całkiem dobre zawody, lecz wystarczyło to jedynie na remis.
Zespół Podbeskidzia przystąpił do meczu z Wartą Poznań bez swojego kapitana Sławomira Cienciały, który na rozgrzewce doznał kolejnego urazu. Jego miejsce zajął Marek Sokołowski. Początkowe dziesięć minut na stadionie przy Bułgarskiej nie zwiastowało wielkiego widowiska. Pierwszy celny strzał padł dopiero w 13. minucie. W światło bramki strzeżonej przez Richarda Zajaca uderzył Tomasz Magdziarz.
W kolejnych fragmentach gry inicjatywa należała do poznaniaków. W 38. minucie zielono-biali mogli udokumentować swoją przewagę golem, lecz piłka po strzale Łukasza Białożyta ostemplowała jedynie słupek bramki „Górali”. Do końca pierwszej części meczu nie wydarzyło się już nic godnego uwagi.
Po wznowieniu gry, bielszczanie zaprezentowali się zdecydowanie lepiej. Podopieczni Roberta Kasperczyka ruszyli na rywala z impetem i coraz częściej zatrudniali Radlińskiego. W 57. minucie przyjezdnym w końcu udało się skruszyć szczelny mur defensywny Warty, lecz gol Roberta Demjana nie został uznany, ponieważ napastnik Podbeskidzia był na pozycji spalonej.
Poznaniacy ocknęli się z letargu po kwadransie gry. Okazje na otwarcie wyniku mieli Paweł Iwanicki i Krzysztof Gajtkowski, który z odległości siedmiu metrów trafił wprost w Zajaca. W 73. minucie popularny „Gajtek” zainicjował akcję, którą celnym trafienie sfinalizował Zbigniew Zakrzewski. Osiem minut później „Górale” powinni wyrównać. Po rzucie różnym zakotłowało się pod bramka Radlińskiego, ale ani Sylwester Patejuk ani Bartłomiej Konieczny nie wpakowali piłki do siatki rywala. Chwilę później Patejuk zachował więcej zimnej krwi i w sytuacji „sam na sam” nie dał szans bramkarzowi gospodarzy.
Czytaj więcej na Sportowych Beskidach.
Warta Poznań - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:0)
Bramki: Zbigniew Zakrzewski 73 - Sylwester Patejuk 83
Warta: 1. Łukasz Radliński - 5. Maciej Wichtowski, 24. Piotr Kieruzel, 2. Łukasz Jasiński, 18. Przemysław Otuszewski - 7. Tomasz Magdziarz (61, 8. Paweł Iwanicki), 16. Alain Ngamayama, 17. Artur Marciniak, 21. Michał Ciarkowski (46, 11. Zbigniew Zakrzewski), 14. Łukasz Białożyt (89, 10. Arkadiusz Miklosik) - 22. Krzysztof Gajtkowski.
Podbeskidzie: 1. Richard Zajac - 10. Marek Sokołowski, 7. Juraj Dančík, 26. Bartłomiej Konieczny, 17. Michał Osiński - 8. Piotr Malinowski (78, 22. Krzysztof Zaremba), 28. Dariusz Łatka (71, 11. Sebastian Ziajka), 19. František Metelka, 9. Dariusz Kołodziej (46, 13. Sylwester Patejuk), 20. Maciej Rogalski - 23. Róbert Demjan.
żółte kartki: Jasiński, Wichtowski, Gajtkowski - Sokołowski, Łatka, Konieczny.
sędziował: Marek Karkut (Warszawa).
pH
Artykuł wyświetlono 1920 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 10
bielszczanin1
gonzo--proponuje abyś wywieszał na stadionie transparenty z peanami na cześć naszego ukochanego Króla Słonce-Donaldino to może łaskawie nie będzie zamykał stadionów
gonzo
klub musi wydać stanowcza walke z pseudokibicami mam dośc wulgaryzmów na trybunach
bielszczanin1
o jakim tu można mówić dobrym meczu skoro Warta grała bez swych najlepszych czterech zawodników,remis to porażka w trzech meczach jedna bramka,wstyd,coś trener wpada wsamo uwielbienie,obym był złym prorokiem dwa najbisze mecze zweryfikują klase naszej drużyny jak i trenera
damian_komo-ce
Gra chłopaków była zdecydowanie lepsza niż z Piastem , a to przecież był ich 3 mecz w tygodniu, teraz czeka ich parę dni wolnego i na Górnik Łęczna na pewno będą w dobrej dyspozycji, dlatego o wynik jestem spokojny, co do meczu z Warta powinno być 2-1 gol Demjana prawidłowo zdobyty.
jk
brawoooooooooooooooooooooooo !!!! dobry wynik bielska duma bielska chwała Podbeskidzie Bielsko Biała
darrek
Dzis gra wygladala lepiej niz w poprzednich meczach, wiec miejmy nadzieje, ze przelozy sie to na zwyciestwo z Leczna.
mini
przeważnie w drugiej części sezonu wszystkie drużyny prezentują słabszą formę niż na jesień... Podbeskidzie dopasowało się do reszty...
max
Ewidentnie widać, że u szczytu sezonu zespół prezentuje formę spadkową. Lepiej już nie będzie. Pytanie - czy nie bedzie gorzej?
100% BB
Dopiero w drugiej polowie meczu z Wartą, piłkarze Podbeskidzia BB, zagrali tak jak pamiętamy ich mecze rozgrywane przez wiekszość obecnego sezonu. Jezeli fatycznie, kością niezgody są nie załatwione kontrakty na dalszą grę w TSP, to i tak piłkarze musza zrozumiec że tak grając jak ostatnio, nie tylko działają na szkode kibiców i klubu, ale także na własną! Zawsze awanse okraszone były dużymi premiami cos mi sie zdaje ze niejedna taka premia będzie porównywalna albo wieksza niż to co niejeden piłkarz zarobi przez cały rok, wiec chyba warto grać do końca i zarabić za wygrane mecze jak i za awans, a kazdy dobrze zagrany mecz to szansa na grę w składzie Podbeskidza i kolejnym sezonie i w wyższej klasie rozgrywkowej i oto piłkarze powinni teraz walczyc aby pokazać , ze zaslugują na grą w najlepszej "16" a nie tam jakieś dziwne zachowania, które przynosza całkiem odwrotny efekt na przyszłość.Gdyby taka gra była tydzien temu wynik byłby z góry wiadomy......!

Klauzula informacyjna ›