Nokaut w czwartym secie
Mecze BKS Aluprof z Muszynianką dostarczają kibicom wielu emocji. W sobotni wieczór publiczność zgromadzona na trybunach hali przy Rychlińskiego po raz drugi obejrzała pięciosetowe widowisko, w którym lepsze okazały się wicemistrzynie Polski z Muszyny.
Początek partii otwarcia był bardzo wyrównany. Na pierwszą przerwę techniczną bialanki zeszły z jednopunktowym prowadzeniem. W kolejnej fazie gry gospodyniom udało się wypracować większą przewagę i przy kolejnej pauzie BKS wygrywał już 16:10. Gospodynie, dysponując tak solidną zaliczką, spokojnie dowiozły prowadzenie do końca pierwszej odsłony.
Początek partii otwarcia był bardzo wyrównany. Na pierwszą przerwę techniczną bialanki zeszły z jednopunktowym prowadzeniem. W kolejnej fazie gry gospodyniom udało się wypracować większą przewagę i przy kolejnej pauzie BKS wygrywał już 16:10. Gospodynie, dysponując tak solidną zaliczką, spokojnie dowiozły prowadzenie do końca pierwszej odsłony.
Drugą część gry również lepiej rozpoczęły dziewczyny Mariusza Wiktorowicza. Przewaga mistrzyń Polski przez dużą część seta oscylowała wokół 3-4 punktów. Muszyniankom udało się jednak „dopaść” rywalki na finiszu tej partii. W kolejnej odsłonie wicemistrzynie kraju długo posiadały kilkupunktową przewagę, schodząc na obie przerwy techniczne z trzypunktowym zapasem. Miejscowe siatkarki w odpowiednim momencie podkręciły tempo i triumfowały 25:20.
O secie numer cztery siatkarki z Bielska-Białej chciałyby z pewnością jak najszybciej zapomnieć. Od początku do końca tej partii dominacja zespołu z Muszyny nie ulegała dyskusji. Bialanki zostały znokautowane przez rywalki, które ostatecznie wygrały aż 25:13. Muszynianki doprowadziły więc do seta piątego, w którym także inicjatywa należała do nich. W końcowej fazie tie-breaka skuteczniej zagrał zespół trenera Bogdana Serwińskiego, który wygrał w decydującej partii do 10. punktów, a w całym meczu 3:2.
W rywalizacji obu drużyn o grę w finale mistrzostw Polski jest wynik 2:2. O tym, która z ekip uzyska awans zadecyduje piąte starcie w Muszynie.
W rywalizacji obu drużyn o grę w finale mistrzostw Polski jest wynik 2:2. O tym, która z ekip uzyska awans zadecyduje piąte starcie w Muszynie.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna 2:3 (25:17, 23:25, 25:20, 13:25, 10:15)
BKS: Ciaszkiewicz, Wojtowicz, Okuniewska, Skorupa, Studzienna, Bamber, Sawicka (libero) oraz Matusiak, Kaczmar, Frąckowiak, Waligóra, Podolec.
Muszynianka: Bednarek-Kasza, Kaczor, Kaczorowska, Sadurek, Gajgał, Jagieło, Zenik (libero) oraz Kasprzak, Śrutowska, Piątek, Stam-Pilon, Wensink.
MVP: Aleksandra Jagieło
Więcej czytaj na Sportowych Beskidach.
pH
Artykuł wyświetlono 1686 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 7
bielszczanin1
Największym minusem w obecnym sezonie była nieobecnoąść Barankiej-Weblinskiej od kiedy wyszła za mąż przestała grać a boryka się z kontuzjami,widać zamążpójście zaszkodziło jej jako zawodnitce
darrek
Jasne, ze szkoda drugiego seta, ale to wcale nie znaczy, ze wygralismy mecz. Fakt, Muszyna wrocila z dalekiej podrozy, ale to dalej one sa pod presja, to one musza wygrac piaty mecz, my mozemy. I mysle, ze jak nasze dziewczyny zagraja tak jak w wygranych setach to moga awansowac do finalu.
kibic
"Bielanki" bolą mnie oczy od tej odmiany. To są zawodniczki Aluprof z Bielska Białej, BKS
K.
No to juz pozamiatane...w Muszynie nie dadzą nam wygrać, szkoda tego wczorajszego meczu:(
100% BB
Jeżeli BKS, padnie w piątym meczu, sezon obecny bedzie stracony! To jednak nie wina trenera czy zawodniczek, a .... działaczy, trudno jednek aby sami siebie rozliczali za obeny sezon. Szkoda bo była szansa odprawić Muszynę w play off 3-1 a w tym meczu była szansa na wygranie 3-0. Zabrakło niewiele, ale to nic nie znaczy w momencie kiedy kolejne trofea zbierają rywalki.

Klauzula informacyjna ›