Zebry pod szczególnym nadzorem
Do końca tygodnia potrwają wzmożone działania bielskiej drogówki, których celem jest zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa pieszym.
W trosce o bezpieczeństwo pieszych, a co za tym idzie ograniczenie ilości wypadków z udziałem tych osób, policjanci wydziału ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej prowadzą akcję pod kryptonimem „Pieszy”. W najbliższych dniach funkcjonariusze bacznie przyjrzą się zachowaniu pieszych na naszych drogach.
- Piesi, ale także kierowcy, którzy w sposób rażący naruszą przepisy ruchu drogowego nie mogą liczyć na pobłażanie - ostrzega oficer prasowy bielskiej komendy, Elwira Jurasz. - Jak pokazują statystyki, wśród najczęściej popełnianych przez kierowców wykroczeń dominuje nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych.
Policja przypomina, że kierowca, który nie zważając na przechodnia nie ustąpi mu pierwszeństwa na "zebrze", naraża się na mandat w wysokości 350 zł, a dodatkowo na jego konto wpisywanych jest osiem punktów karnych. Jeśli natomiast pieszy zdecyduje się na pokonanie przejścia na czerwonym świetle, musi się liczyć z surową karą, jaką jest stuzłotowy mandat. O połowę mniej zapłaci pieszy, który przejdzie przez jezdnię w miejscu zabronionym.
- Piesi, ale także kierowcy, którzy w sposób rażący naruszą przepisy ruchu drogowego nie mogą liczyć na pobłażanie - ostrzega oficer prasowy bielskiej komendy, Elwira Jurasz. - Jak pokazują statystyki, wśród najczęściej popełnianych przez kierowców wykroczeń dominuje nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych.
Policja przypomina, że kierowca, który nie zważając na przechodnia nie ustąpi mu pierwszeństwa na "zebrze", naraża się na mandat w wysokości 350 zł, a dodatkowo na jego konto wpisywanych jest osiem punktów karnych. Jeśli natomiast pieszy zdecyduje się na pokonanie przejścia na czerwonym świetle, musi się liczyć z surową karą, jaką jest stuzłotowy mandat. O połowę mniej zapłaci pieszy, który przejdzie przez jezdnię w miejscu zabronionym.
mad
Artykuł wyświetlono 1412 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 8
tomek
Przejście dla pieszych, ul Stojałowskiego, na wysokości placu z pomnikiem Reksia - nie ma dnia, żebym nie słyszał tam pisków opon (pracuję w pobliżu). Kierowcy rozpędzają się spod ratusza, bo jest tam paręset metrów prostego odcinka i nie patrzą, że przechodzi na tym przejściu mnóstwo osób. Niech policja wyśle tam patrole, zanim dojdzie do tragedii!!!
pama77
Dziwię się, że drogówka jeszcze nie postawila patroli lub nie zamontowala kamer przy ul. Żywieckiej w rejonie przejścia dla pieszych kolo Elektrociepłowni. Przechodzę tamtędy codziennie po pracy i jeszcze mi się nie udalo przejść tak, zeby nie spotkać /a czasami nie być przejechanym/ przejeżdżających a wlaściwie pędzących na czerwonym świetle /dla samochodów/ piratów. Pragnę zaznaczyć, ze światla są bardzo krótkie i trzeba naprawdę szybko przechodzić, a jeżeli ktoś jest wolniejszy, np osoba starsz bądż z dzieckiem, to słyszy jak kierowcy niecierpliwie naciskają na gaz i ruszają z piskiem przed siebie niebacząc na jeszcze przechodzące osoby.
niezarejestrowany -
To zapraszam policję do Hałcnowa. Przejście dla pieszych przy krzyżówce Zagrody / Księżycowa. Oj tam to się człowiek naczeka zanim przejdzie przez pasy.
lol
mnie tylko wkurzają piesi przechodzący na czerwonym ("bo nic nie jechało") albo 10 metrów od pasów ("bo po co mam obchodzić"). Rekordziści to podchodzący do przejścia, naciskający przycisk i przechodzący zanim zapali się zielone, czasami natychmiast - po co naciskają ten przycisk!?! Normalnie udusić!! Problem w tym, że policja i straż miejska często widzi takie zachowania i nie reaguje. A jak samochodem przejadę na czerwonym "bo nic nie jechało" to zaraz na sygnale walą (nie mówię, że źle robią, ale traktujmy wszystkich uczestników ruchu drogowego na równi!), tak samo z wysokością mandatu! Bo jak to: pieszy za przejście na czerwonym 100 zł, a samochód za to samo 300-500 zł?
Przyznam też, że mam jeden skuteczny sposób na niesfornych pieszych - trąbienie z reguły nie pomaga, więc hamuję z piskami obok takiego pieszego (z reguły już przeszedł przez jezdnię) - to dopiero można zobaczyć ciekawe miny :)
kierowca
Widoczne pomalowane pasy na jezdni , dziury na jezdni i kałuże na chodnikach to wielkie zagrożenie dla kierowców i pieszych . Czy ktoś za ten bajzel odpowiada ?
kierwoca
ale jak te barany pakują się prosto pod koła to jest dobrze. zawsze wina kierowców.
ktosiek
To w końcu pieszym, czy zebrom mają zapewnić bezpieczeństwo?

Klauzula informacyjna ›