Po emocjach w półfinale rozgrywek o Puchar Polski, piłkarze Podbeskidzia wracają do ligowej rzeczywistości. W niedzielny wieczór rozegrają wyjazdowy mecz z ŁKS Łódź, a stawką tej potyczki będzie fotel lidera I ligi.
 
Pojedynek Podbeskidzia z ŁKS będzie hitem sezonu na zapleczu ekstraklasy. Naprzeciw siebie staną lider i wicelider rozgrywek. Obie ekipy zgromadziły dotychczas taką samą ilość punktów, po 49. Podopieczni Andrzeja Pyrdoła nie zwykli przegrywać na boisku przy Alei Unii Lubelskiej. W jedenastu dotychczas rozegranych spotkaniach na tym obiekcie łodzianie ośmiokrotnie zwyciężali i trzy razy zremisowali. W całym sezonie ligowym ŁKS przegrał tylko raz, w Poznaniu z Wartą 1:4.
 
Najbliższy rywal „Górali” wiosnę rozpoczął od remisu z Pogonią Szczecin (1:1). Następnie łodzianie pokonali Dolcan Ząbki (1:0) oraz zremisowali z Piastem Gliwice (2:2) i Wartą Poznań (0:0). W ostatniej kolejce ŁKS pokonał na wyjeździe Bogdankę Łęczna 2:1. Mecz miał niecodzienny przebieg, bowiem oba gole dla ekipy Pyrdoła padły w doliczonym czasie gry. Autorem bramek był Rafał Kujawa.
 
Podbeskidzie jedzie do Łodzi w znakomitych nastrojach po pucharowym meczu z Lechem Poznań. Bielszczanie mają ośmiopunktową przewagę nad trzecim w tabeli Piastem Gliwice, co daje im pewien komfort psychiczny. Styl, w jakim „Górale” pokonali GKS Katowice może napawać optymizmem kibiców pod Szyndzielnią. W drużynie Roberta Kasperczyka nikt nie uskarża się na kontuzje. Sylwester Patejuk, który w pojedynku z „Kolejorzem” stłukł sobie łydkę, już jest do dyspozycji szkoleniowca.
 
Niedzielny szlagier pomiędzy ŁKS i Podbeskidziem rozpocznie się o godz.19.

Więcej informacji: http://www.sportowebeskidy.pl/artykul,bitwa_o_fotel_lidera,80.html
 
pH