Byle do wieczora, a potem ma być lepiej. Tak obiecują w bielskiej stacji meteo. Jutro ciśnienie zacznie się podnosić, dzięki czemu znów będziemy się uśmiechać, a meteoropaci spokojnie prześpią noc.

Od kilku dni wielu osobom towarzyszy uczucie zmęczenia, senność i przygnębienie. To rezultat bardzo niskiego ciśnienia oraz tzw. przesilenia wiosennego. Bielskie Pogotowie Ratunkowe nie odnotowało wprawdzie lawinowego wzrostu ilości wezwań, lecz zdarzają się osoby starsze, które dzwonią wystraszone wysokością lub skokami swojego ciśnienia tętniczego. Panująca obecnie pogoda może być uciążliwa nie tylko dla "ciśnieniowców" i osób ze schorzeniami kardiologicznymi, ale także dla pacjentów z zaburzeniami psychicznymi.

 - Sytuacja biometeorologiczna rzeczywiście była ostatnio zła. Tak będzie jeszcze do wieczora i dzisiaj w nocy, ale od jutra ciśnienie zacznie rosnąć - powiedział nam Albert Kopeć ze stacji meteorologicznej w Bielsku-Białej.

Do wieczora musimy się także liczyć z brakiem słońca. Pod koniec dnia może nawet pokropić deszcz. Podobnie będzie jutro. Słońce wyjrzy zza chmur sporadycznie, temperatura nie przekroczy 12 st. C. Co gorsza, będzie wiał silny, nieprzyjemny wiatr z prędkością nawet do 80 km/h.

W nocy z soboty na niedzielę temperatura może spaść nawet do 0 st C. Zrekompensuje nam to w miarę ciepły i słoneczny ostatni dzień tygodnia. W niedzielę padać nie powinno. Zachmurzenie będzie małe, a słupek rtęci wzrośnie do 15 st. C.

mad