?Górale? wyjeżdżają po punkty
Jutro piłkarze Podbeskidzia zmierzą się w ligowym spotkaniu z Odrą Wodzisław. Śląski klub spisuje się wiosną kiepsko, ale i „Górale” zanotowali ostatnio dwa potknięcia w pojedynkach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami.
W wodzisławskiej Odrze od kilku miesięcy nie brak problemów natury organizacyjnej. Bitwa o wpływy z udziałem akcjonariuszy śląskiego klubu spowodowała, że w pewnym momencie mówiło się nawet o wycofaniu drużyny z rozgrywek I ligi. Odra nadal występuje jednak na zapleczu ekstraklasy, choć w powrót na piłkarskie salony nikt nie wierzy.
W przerwie letniej odeszli zawodnicy, którzy wcześniej stanowili o sile zespołu. Spora rotacja miała też miejsce na ławce trenerskiej, gdzie zmiany następowały aż czterokrotnie. Pierwszym, który stracił pracę w Wodzisławiu był Leszek Ojrzyński. Następca Ojrzyńskiego, Jarosław Skrobacz utrzymał się na stanowisku zaledwie dwa miesiące. Jego los podzielił Czech Miroslav Copjak, który tylko przezimował w śląskim klubie. Od 28 stycznia br. drużynę prowadzi ponownie trener Skrobacz.
Zimą doszło ponownie do licznych przetasowań w kadrze zawodniczej Z „tonącego okrętu” postanowili ewakuować się dotąd podstawowi piłkarze Odry: Błażej Radler, Andrzej Rybski, Marcin Kokoszka, Mateusz Szałek oraz Gruzin Koba Szalamberidze. Te ubytki nie zostały należycie uzupełnione, przez co ekipa Odry jawi się dziś jako jedna ze słabszych drużyn w I lidze. W trzech meczach rundy wiosennej wodzisławianie ponieśli trzy porażki : z Piastem Gliwice (0:2), Wartą Poznań (1:3) i Bogdanką Łęczna (0:2). Tylko dzięki dorobkowi z jesieni Odra zajmuje niezłe, dziesiąte miejsce w tabeli, mając cztery „oczka” przewagi nad strefą spadkową.
Kibice Podbeskidzia spodziewają się łatwego zwycięstwa, bowiem obie drużyny dzieli w tabeli przepaść. „Górale” jednak też nie błyszczą formą na ligowych boiskach. Porażka z Górnikiem Polkowice i remis z Bruk-Betem Nieciecza chwały Podbeskidziu nie przynoszą. Po znakomitych występach w Pucharze Polski przeciwko Wiśle Kraków, podopieczni Roberta Kasperczyka nie potrafili odnaleźć się w surowej, ligowej rzeczywistości. Oby powrót do odpowiedniego rytmu nastąpił już jutro, gdyż najpoważniejsi rywale w walce o awans - ŁKS Łódź i Piast Gliwice - wydają się być w lepszej dyspozycji niż bielszczanie.
Początek jutrzejszego pojedynku w Wodzisławiu - godz.16.
pH
Artykuł wyświetlono 1664 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 4
100% BB
Brawo Kołodziej! Właśnie Jego brakowało w Polkowicach oraz tydzień temu, humory były by lepsze. Ale nic ważne zwycięstwo!Opatrzność czuwała nad piłkarzami z BB, uffffffff

Klauzula informacyjna ›