Dziś nad ranem w budynku wielorodzinnym przy ul. Cieszyńskiej w Bielsku-Białej wybuchł pożar. Strażacy musieli ewakuować z mieszkania trzy osoby. Pogotowie ratunkowe odwiozło poszkodowanych do szpitala.

Tuż po godz.6 do Miejskiego Stanowiska Kierowania PSP w Bielsku-Białej wpłynęła informacja o dymie wydobywającym się z jednego z mieszkań na parterze budynku wielorodzinnego przy ul. Cieszyńskiej. We wskazane miejsce wysłano cztery zastępy gaśnicze.

Pierwsi na miejsce zdarzenia dotarli policjanci z komisariatu II. Korytarz kamienicy był całkowicie zadymiony. Jedna z lokatorek krzyczała, że w płonącym mieszkaniu są ludzie. Funkcjonariusze weszli więc do środka. Wśród palących się sprzętów domowych, sterty ubrań i pościeli zauważyli nieprzytomną kobietę oraz mężczyznę. Wynieśli poszkodowanych na zewnątrz w bezpieczne miejsce. Ofiary miały nadpalone włosy, skórę twarzy i rąk. Nie dawały oznak życia.
 
Policjanci wrócili do mieszkania, gdzie odnaleźli jeszcze jedną ofiarę - nieprzytomnego mężczyznę, który prawdopodobnie chcąc się schronić przed płomieniami, zaklinował się w szafce pod zlewem. Policjanci wspólnie z jednym z mieszkańców wynieśli nieprzytomnego mężczyznę przed budynek. Wyrzucili z mieszkania część palących się sprzętów. Przybyli na miejsce strażacy szybko zniwelowali zagrożenie i dogaśli zgliszcza.
 
Poszkodowani trafili do bielskich szpitali. Ich życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Szczegółowe okoliczności, w jakich doszło do pożaru wyjaśniają policjanci komisariatu II. Po ugaszeniu ognia, budynek dokładnie sprawdzono i przewietrzono. W działaniach ratowniczo-gaśniczych brały udział trzy zastępy straży pożarnej z JRG nr 1 oraz zastęp Wojskowej Straży Pożarnej z Bielska-Białej.

mad