Mistrzynie odzyskują wigor
Siatkarki BKS wygrały na swoim parkiecie z AZS Białystok 3:0. Mistrzynie Polski wreszcie zaczęły przypominać drużynę, która ma walczyć o obronę tytułu.
Podopieczne Mariusza Wiktorowicza bardzo dobrze weszły w ten mecz. Miejscowe już na pierwszą obowiązkową przerwę schodziły z trzema „oczkami” zapasu. Później gra się wyrównała, lecz bialanki nie zamierzały oddać tej skromnej zaliczki. W secie otwarcia zwyciężyły 25:22
Początek drugiej partii był bardzo wyrównany. Na pierwszą przerwę techniczną z jednopunktowym prowadzeniem zeszły jednak siatkarki BKS. Ale bialanki nie potrafiły odskoczyć rywalkom, które starały się dorównywać kroku mistrzyniom Polski. Dzięki skutecznym atakom Karoliny Ciaszkiewicz i Bereniki Okuniewskiej w końcowej fazie seta gospodynie wygrały tę odsłonę do 21. punktów.
W trzeciej części gry bialankom udało się szybko wypracować czteropunktowy zapas (12:8). W bloku doskonale spisywały się Gabriela Wojtowicz i Jolanta Studzienna, a w polu zagrywki kąśliwe piłki słała Katarzyna Skorupa. Ciężar zdobywania punktów wzięły na swoje barki Okuniewska i Joanna Frąckowiak. Siatkarki BKS z każdą akcją coraz bardziej przypominały drużynę, która w minionym sezonie dzieliła i rządziła na ligowych parkietach. Trzecia partia zakończyła się atomowym atakiem Okuniewskiej. W tej odsłonie gospodynie wygrały 25:17, a w całym meczu 3:0.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - AZS Białystok 3:0 (25:22, 25:21, 25:17)
BKS: Ciaszkiewicz, Wojtowicz, Frąckowiak, Okuniewska, Skorupa, Studzienna, Sawicka (libero) oraz Kaczmar, Waligóra, Podolec.
AZS: Godos, Kuczyńska, Kruk, Jack, Klimakova, Muresan, Saad (libero) oraz Właszczuk, Cabajewska, Martin, Thompson.
pH
Artykuł wyświetlono 1939 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›