Wszyscy wierzą w zwycięstwo
Po historycznym zwycięstwie nad Wisłą Kraków i awansie do półfinału Pucharu Polski, piłkarze Podbeskidzia wracają do rywalizacji w I lidze. Jutro „Górale” podejmą na swoim boisku walczącą o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy Termalicę Bruk-Bet Nieciecza.
Beniaminek z Małopolski miał być w tym sezonie „czarnym koniem” rozgrywek. Niecieczanie bronią się jednak przed spadkiem. W dziewiętnastu meczach podopieczni Mirosława Hajdy zgromadzili 18 punktów i znajdują się w strefie grożącej relegacją do II ligi. Do bezpiecznego miejsca, gwarantującego utrzymanie na zapleczu ekstraklasy, Bruk-Bet traci dwa „oczka”. Termalica słabo spisuje się w meczach wyjazdowych, w których jak dotąd udało się jej zdobyć zaledwie pięć punktów.
W przerwie zimowej najbliższy rywal Podbeskidzia wzmocnił się trzema bardzo dobrymi piłkarzami. Do Niecieczy przybyli: Andrzej Rybski z Odry Wodzisław, Arkadiusz Mysona z Polonii Bytom oraz Dariusz Pawlusiński z Cracovii Kraków. Ten ostatni w poprzedniej kolejce ligowej strzelił dwa gole, które dały jego drużynie remis z Bogdanką Łęczna. W drugim wiosennym spotkaniu Termalica przegrała na swoim boisku z Wartą Poznań 0:1. W ekipie trenera Hajdy nie brakuje graczy z ekstraklasowym doświadczeniem. Wystarczy wspomnieć takie nazwiska, jak: Arkadiusz Baran, Jan Cios, Karol Piątek, Artur Prokop, Daniel Mąka czy Łukasz Szczoczarz, by stwierdzić, że kadrowy potencjał zespołu nie jest proporcjonalny do miejsca zajmowanego w pierwszoligowej tabeli.
Nazwiska na szczęście w piłce nożnej nie grają, co udowodnili piłkarze Podbeskidzia, eliminując lidera ekstraklasy z rozgrywek Pucharu Polski. Dla bielszczan będzie to powrót do ligowej rzeczywistości. Pierwszoligowe boiska pokazują, że „Góralom” niekiedy łatwiej rywalizować z drużynami z wyższej półki, które preferują otwarty styl gry. W poprzedniej kolejce podopieczni Roberta Kasperczyka nie potrafili sobie poradzić ze szczelną defensywą Górnika Polkowice. Teraz w klubie nikt nie wyobraża sobie innego scenariusza niż zwycięstwo. Podbeskidzie wystąpi osłabione brakiem kontuzjowanego Marka Sokołowskiego. Do pełni sił powrócił już Jacek Broniewicz.
Sobotnie spotkanie pomiędzy Podbeskidziem i Bruk-Betem Nieciecza rozpocznie się o godz.17.
pH
Artykuł wyświetlono 1325 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›