Jak naprawdę żyje się w stolicy Podbeskidzia? Czy korzyści wynikające z zamieszkiwania w Bielsku-Białej równoważą codzienne trudności oraz mankamenty tego regionu? Opinie są podzielone, ale - jak puentuje jeden z bielskich internautów o imieniu Marcin – „by poznać zalety tego miasta, należy się przenieść do innego”.
 
Przeglądając ostatnio rozmaite witryny, natrafiliśmy przypadkiem na bardzo intrygujące forum, w którym przedmiotem obszernej debaty pomiędzy internautami są zalety i słabe strony przeprowadzki do Bielska-Białej i okolic. Nie obyło się bez emocjonalnej wymiany zdań, gdyż większość dyskutantów stanowią osoby, które opuściły Warszawę i przeniosły się na „bielską prowincję”. Bez względu jednak na temperamenty internautów, ich opinie są autentycznym źródłem wiedzy o naszym mieście. Do wykorzystania przez socjologów i polityków u władzy, ale także ku refleksji bielszczan, którzy nie potrafią żyć bez narzekania na codzienne kłopoty.
 
 - Mam już dość życia w stolicy i rozglądam się za możliwością ucieczki, choć moi znajomi słysząc o moim pomyśle, pokazują mi miejsce w środkowej części czoła - przyznaje Małgorzata, która o przeprowadzce do Bielska-Białej myśli coraz częściej. Nie jest jedyna, bowiem w opinii coraz szerszej rzeszy ludzi taka decyzja jest dobrym rozwiązaniem.
                                                          
                                                                       Czyżby rajska sielanka?
 
Do najczęściej poruszanych zalet życia w Bielsku-Białej należy bliskość gór. Trudno z tym polemizować, gdyż gdzie nie spojrzymy otaczają nas zielone wzgórza i lasy, miejsca spacerowe z dala od zgiełku ulicy. - Niewiele trzeba poświęcić czasu i pieniędzy, żeby fajnie spędzić czas - przekonuje nas Kinga. - Wystarczy zabrać kanapki i termos, kupić bilet miejski i... już.
 
Bielsko-Biała jest dobrą bazą wypadową do innych miejscowości turystycznych. Wisła, Ustroń, Szczyrk, to te najbardziej pożądane. - Miasto jest cudnie położone - zwierza się swoim rozmówcom pani Jolanta. – Z każdej strony zaglądają tu góry, w których są szlaki i liczne schroniska górskie. Są niesamowite widoki zapierające dech w piersiach i zachęcające do górskiej włóczęgi. Panuje tu specyficzny mikroklimat i wyjątkowa atmosfera, która mnie zaczarowała.
 
Czy mimo wszystko łatwo opuścić stolicę Polski i zamieszkać w stolicy Podbeskidzia? - Jestem rodowitą warszawianką z dziada pradziada, a w Bielsku mieszkam od roku. Konkluzja: Nie wróciłabym już do Warszawy. W Warszawie jest szeroki dostęp do kultury, ale ludzi kulturalnych jest garstka w porównaniu do Bielska - pochlebia nam pewna młoda bielszczanka rodem z Warszawy. A Marcin z kolei dodaje: - Ponad trzy lata temu zamieniłem Warszawę na Bielsko. Wybór okazał się bardziej niż słuszny. Jeśli komuś brakuje rozrywek, to zawsze można wziąć samochód i pojechać do Katowic.
 
.                                                              Zarabiasz mniej, wydajesz mniej

Nie da się ukryć, że przeciętne zarobki w Bielsku-Białej nie dorównują standardom stolicy. Jednak z drugiej strony, to właśnie niższe koszty utrzymania mogą zrekompensować nam mniejsze wynagrodzenie w pracy. - Jeśli chodzi o zarobki z dziedziny zarządzania finansami, to warto byłoby się stąd wynieść – pisze Igor. - To nie jest dobre miejsce dla rozwoju zawodowego i kariery. Z pracą łatwo nie jest. Z jednej strony bezrobocie chyba najniższe w Polsce. Z drugiej strony struktura biznesu powoduje, że pracę znajdziemy tylko w ściśle określonych branżach.
 
Problem znalezienia intratnego zatrudnienia spędza niejednemu z nas sen z powiek. Niektórzy przystali na kompromis: mieszkanie w Bielsku-Białej i czasochłonne dojazdy do pracy. - Pracuję jako przedstawiciel jednej z największych hurtowni farmaceutycznych w Polsce (oddział na Śląsku), a mój teren działania sięga od Rajczy i Żywca aż po Myszków. Kawał drogi. Ale ostatecznie codziennie wracam do ukochanego Bielska. I to jest piękne! - podkreśla Marta, dla której praca poza granicami miejsca zamieszkania nie stanowi jak widać większego problemu.
 
                                                                           Nie jest tak różowo

W obszernych wypowiedziach internautów nie brakuje również gorzkich słów na temat miasta. - Ceny biletów autobusowych w Bielsku-Białej są porównywalne z Krakowem i Warszawą - pisze zdziwiony Maciej. Znaczne wydatki na bilety komunikacji miejskiej obciążają w szczególności budżety domowe uczniów i studentów dojeżdżających do szkoły. W tej grupie wiekowej (ale nie tylko) doskwiera również brak życia nocnego w bądź co bądź, całkiem dużym mieście.
 
 - Jedyny minus, jaki zauważałem w czasie odwiedzin, to mała rozrywkowość bielszczan. Kupa fajnych knajpek i klubów, ale jakoś szalu w nich nie ma, niestety – pisze rozżalony Szymon. Nawet w weekendy miasto pustoszeje przed północą. Zdaniem internautów, źródłem tego problemu jest brak dobrej komunikacji centrum z odległymi dzielnicami miasta. Mała liczba kursujących w nocy autobusów powoduje, że młodzi ludzie spędzają wieczory w domach. Nie każdego bowiem stać na nocny kurs taksówką z zabawy do domu.
 
Z kolei internautka Kinga zwraca uwagę na brak poczucia bezpieczeństwa. - W Bielsku natrafiłam na agresywne zachowania młodych ludzi. Już wiem, że np. nie należy odliczać minut do Nowego Roku na pigalaku. Wieczorne spacery poza centrum, nawet w towarzystwie, też odradzam. Ale czy podobnych problemów nie mają również mieszkańcy innych polskich miast?

                                                                            To nie pipidówa
 
 - Lokalizacja jest po prostu doskonała! – wylicza z zapałem Szymon. - Góry już w granicach miasta, 20 km na "morze żywieckie" ze świetną bazą do żeglowania i windsurfingu, góra Żar z aeroklubem, na Skrzycznym najlepsze w Polsce warunki dla paralotniarzy. Zimowe ośrodki narciarskie w Szczyrku, Korbielowie i Wiśle, a dodatkowo ok. 100 km w Tatry Słowackie. Doskonała baza turystyczna dla pieszych wędrówek w Beskidach. A to wszystko o 70 km od Pyrzowic (lotnisko w Katowicach) i podobny dystans do Balic. 50 km do Katowic i około 100 do Krakowa. Kulturalna pustynia nie jest, czego dowody przedstawili moi przedmówcy. Z każdym rokiem w BB dzieje się coraz więcej! Wspaniały Teatr Polski, dużo kin, BWA, BCK, Bielska Zadymka Jazzowa, itd.
 
Szymon mógłby o zaletach naszego miasta pisać bez końca. Najwyraźniej jest gorącym (i nowym) patriotą tego miejsca na ziemi. W konkluzji dodaje: - Według rankingów Rzeczpospolitej czy Gazety Wyborczej odnośnie "najatrakcyjniejszych miast polskich" w sensie życia i pracy. Z tego co pamiętam, Bielsko-Biała jest od kilku dobrych lat między czwartym a ósmym miejscem w kraju!
 
 - Wbrew pozorom w Bielsku dzieje się wiele, tylko trzeba wiedzieć gdzie - pisze Kamila, a Marcin dodaje: - Jedni przyjeżdżają, inni wyjeżdżają, ale - choć spędziłem trochę czasu w różnych miejscach – i tak uważam, że Bielsko jest jednym z najlepszych miejsc na zamieszkanie w Polsce.
                                                                                                                  Katarzyna Wala