Pożar na poddaszu
Jedna osoba ranna i 100 tys. zł strat, to bilans pożaru, do którego doszło wczoraj na poddaszu jednego z domów w Międzyrzeczu Górnym. Osiem zastępów prowadziło akcję gaśniczą przez cztery godziny.
Informacja o pożarze wpłynęła do Miejskiego Stanowiska Kierowania KM PSP w Bielsku-Białej chwilę po godz.8. Jako pierwszy na miejsce zdarzenia dotarł zastęp z OSP Międzyrzecze Górne.
- Do budynku wprowadzono ratowników w aparatach powietrznych. Ze względu na bardzo duże zadymienie i wysoką temperaturę panującą na poddaszu lokalizacja pożaru była utrudniona - opowiada przebieg akcji Radosław Radkowski z wydziału operacyjno-szkoleniowego miejskiej komendy straży pożarnej. - Dopiero po otwarciu kilku okien dachowych i użyciu wentylatora, przy pomocy kamery termowizyjnej znaleziono źródło ognia w garderobie.
W trakcie działań gaśniczych właściciel mieszkania zgłosił złe samopoczucie. Strażacy udzielili mu pierwszej pomocy przedlekarskiej i wezwali pogotowie ratunkowe.
W wyniku pożaru całkowicie spłonęła garderoba. Dzięki sprawnej akcji strażaków ogień nie objął całego budynku. W działaniach, które trwały cztery godziny brało udział osiem zastępów straży pożarnej, w tym trzy zastępy z JRG 2 Bielsko-Biała oraz pięć zastępów OSP z Międzyrzecza Górnego, Międzyrzecza Dolnego, Mazańcowic i Jasienicy.
mad
Informacja o pożarze wpłynęła do Miejskiego Stanowiska Kierowania KM PSP w Bielsku-Białej chwilę po godz.8. Jako pierwszy na miejsce zdarzenia dotarł zastęp z OSP Międzyrzecze Górne.
- Do budynku wprowadzono ratowników w aparatach powietrznych. Ze względu na bardzo duże zadymienie i wysoką temperaturę panującą na poddaszu lokalizacja pożaru była utrudniona - opowiada przebieg akcji Radosław Radkowski z wydziału operacyjno-szkoleniowego miejskiej komendy straży pożarnej. - Dopiero po otwarciu kilku okien dachowych i użyciu wentylatora, przy pomocy kamery termowizyjnej znaleziono źródło ognia w garderobie.
W trakcie działań gaśniczych właściciel mieszkania zgłosił złe samopoczucie. Strażacy udzielili mu pierwszej pomocy przedlekarskiej i wezwali pogotowie ratunkowe.
W wyniku pożaru całkowicie spłonęła garderoba. Dzięki sprawnej akcji strażaków ogień nie objął całego budynku. W działaniach, które trwały cztery godziny brało udział osiem zastępów straży pożarnej, w tym trzy zastępy z JRG 2 Bielsko-Biała oraz pięć zastępów OSP z Międzyrzecza Górnego, Międzyrzecza Dolnego, Mazańcowic i Jasienicy.
mad
Artykuł wyświetlono 1857 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›