Kilka dni temu informowaliśmy o apelu poseł Bożeny Kotkowskiej do rodziców, aby ubiegali się o bezprawnie pobrane przez gminę opłaty za przedszkola. Władze Bielska-Białej wystosowały oświadczenie w tej sprawie. Nie zamierzają zwracać pieniędzy.

O wystąpieniu Bożeny Kotkowskiej na ostatniej sesji bielskiej Rady Miejskiej pisaliśmy w artykule "Posłanka wzywa do kasy". Sprawa od początku budziła kontrowersje. Tym bardziej po apelu posłanki nie brakło rodziców byłych przedszkolaków, którzy od razu postanowili domagać się zwrotu swoich - rzekomo bezprawnie pobranych - pieniędzy.

Dlatego władze Bielska-Białej wystosowały oświadczenie w tej sprawie. Wyjaśniają w nim, że nie ma podstaw, aby gmina zwracała rodzicom jakiekolwiek pieniądze. Autorzy oświadczenia podkreślają, że Kotkowska jako była bielska radna pozytywnie zaopiniowała - i wspólnie z pozostałymi radnymi - przyjęła uchwałę, którą teraz krytykuje.  
 
 - Podczas sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej w dniu 8 marca br. - głosi komunikat opublikowany na stronie internetowej Ratusza - poseł Bożena Kotkowska stwierdziła, że opłata stała za pobyt dziecka w przedszkolu uiszczana przez rodziców w okresie od sierpnia 2005 roku do kwietnia 2010 roku była pobierana przez Gminę bezprawnie. Jednocześnie Pani Poseł zapowiedziała, że jej biuro poselskie będzie wspomagać wszystkich rodziców, którzy zechcą odzyskać od Gminy pieniądze. 
 
Trudno oprzeć się wrażeniu, że poseł Bożena Kotkowska w ten dość niekonwencjonalny sposób rozpoczęła swoją kampanię wyborczą przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Dla swoich partykularnych interesów Pani Poseł wykorzystuje chaos ustawodawczy, jaki od dłuższego czasu panuje w całym kraju w kwestii opłat za przedszkola. Przykre jest, że zamiast wspomagać Gminę w rozwiązaniu tego trudnego problemu działa de facto na jej szkodę. 
 
Pani Poseł nie wie lub celowo pomija fakt, że rodzice przedszkolaków z naszego miasta zawsze uiszczali opłaty na podstawie umów cywilnoprawnych, a zatem akceptowali warunki zaproponowane przez Gminę. Ze strony bielskiego samorządu warunki umowy zostały w stu procentach wypełnione. Dzieci otrzymały profesjonalną opiekę i to w zakresie znacznie szerszym niż przewiduje Ustawa o systemie oświaty z dnia 7 września 1991 roku. 
 
Opłaty uiszczone przez rodziców zostały w całości przeznaczone na pokrycie kosztów utrzymania przedszkoli. Nie może tu więc być mowy - co zdaje się sugerować Pani Poseł - o bezpodstawnym wzbogaceniu się Gminy. Uchwała Rady Miejskiej z dnia 30 sierpnia 2005 roku w sprawie odpłatności oraz zasad korzystania z przedszkoli publicznych została podjęta przez radnych w dobrej wierze, na podstawie obowiązujących wówczas przepisów. O tym, że dokument ten nie miał żadnych uchybień najlepiej świadczy fakt, że nie został on zakwestionowany przez nadzór prawny wojewody. 
 
Najbardziej kuriozalne w całej sprawie jest to, że w czasie gdy uchwała była podejmowana Pani Poseł Kotkowska była miejską radną i głosowała za jej wprowadzeniem. Podczas dyskusji w tym punkcie obrad radna Kotkowska pozytywnie oceniając projekt uchwały stwierdziła, że „uchwała jest w porządku”. Jej słowa zostały wówczas zaprotokołowane.
 
Reasumując należy podkreślić, że nie ma obecnie żadnych podstaw, by Gmina miała zwracać rodzicom przedszkolaków pieniądze za dobrze i zgodnie z umową wykonaną usługę, natomiast działania Pani Poseł należy odbierać jak próbę nieuczciwej walki o głosy wyborców - kończą autorzy oświadczenia.

mad