Ci, którzy sądzą, że karnawał już się skończył, są w błędzie. Obchodzone dzisiaj przez bielskich Żydów święto Purim ma charakter ewidentnie karnawałowy. Uczestnicy zabawy będą się śmiać, przebierać, jeść i... pić dużo alkoholu.

Radosne obchody święta Puirim organizują Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów oraz Gmina Wyznaniowa Żydowska w Bielsku-Białej. Zabawa rozpocznie się dzisiaj o godz. 17:30 w siedzibie Gminy przy ul. 3 Maja 7. W programie przewidziano m.in. klasyczny Purim Szpil (przedstawienie - przy. red.) w wykonaniu studentów Instytutu Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, którym na wesoło będzie "przeszkadzać" laureatka bielskiego konkursu kabaretowego "Stojak" - Gabriela Jaskuła.

Organizatorzy zapewniają, że nie zabraknie uszu Hamana i głośnych okrzyków radości. Uszy Hamana (inaczej: hamantaszen), to tradycyjnie spożywane trójkątne słodkie bułeczki z makiem. W święto Purim Żydzi nie żałują sobie alkoholu. Aż do momentu, w którym nie można rozróżnić wznoszonych okrzyków: "Niech będzie błogosławiony Mordechaj" i "Niech będzie przeklęty Haman".

Nazwa święta pochodzi od słowa "pur", czyli "los". To właśnie za pomocą losów wróg narodu żydowskiego Haman wyznaczył dzień jego zagłady. Namiestnik Haman podjął taką decyzję urażony przez Żyda Mordechaja. W swej dumie postanowił zgładzić wszystkich Żydów mieszkających w owym czasie w Persji. Ale Mordechajowi udało się udaremnić ten nikczemny plan. Żydzi ocaleli, a Hamana wraz z jego synami powieszono.  
 
mad