Kup pan dopalacz!
„Wczoraj na pigalu dostałem ulotkę i bardzo się zdziwiłem, że to nie kredyt. Dotyczyła sklepu z dopalaczami” - taki wpis pojawił się niedawno na forum naszego portalu. Dlaczego legalna reklama legalnego sklepu z legalnymi produktami wzbudziła u autora postu zdziwienie i chęć podzielenia się swoim przeżyciem? Zapewne dlatego, że legalność dopalaczy wzbudza wiele kontrowersji.
Choć na arenie międzynarodowej i krajowej sprawa jest dobrze znana, to w Bielsku-Białej dopalacze są zjawiskiem względnie nowym. O funkcjonowaniu na naszym rynku sklepu z zamiennikami narkotyków władze naszego miasta, policja oraz inne służby dowiedziały się dopiero od nas. Większą wiedzę mają młodzi mieszkańcy stolicy Podbeskidzia, którzy bywają w tej placówce. Z ulotką reklamową w ręku udaliśmy się do niej także i my.
- Jakie są różnice w działaniu poszczególnych specyfików? - zapytaliśmy sprzedawcę bielskiego sklepu ogólnopolskiej sieci „dopalacze.com”.
- Przede wszystkim na każdego działają inaczej - usłyszeliśmy w odpowiedzi. Pan za ladą rozpoczął prezentację asortymentu. - Ogólnie te u góry mają działanie euforyczne, natomiast na dole - energetyczne.
- A te jeszcze niżej, one też nadają się do spożycia? – drążyliśmy dalej temat. Odpowiedź nas poruszyła. - Żadne z nich nie nadają się do spożycia. Służą do celów kolekcjonerskich.
Co jak co, ale chyba nikt nie wierzy, że rzesze młodych ludzi kupują dwie lub cztery tabletki za 90 zł tylko po to, by potrzymać sobie je na półce. Miły pan grzecznie podał nam swój towar. Nie robił żadnego problemu, gdy o euforyczne tabletki poprosił go także młody, nie wyglądający na 18 lat chłopak. Tymczasem na opakowaniu widnieje napis „Produkt przeznaczony jest dla osób pełnoletnich”. Rzecznik firmy „dopalacze.com” Piotr Domański wyjaśnił nam, że produkt jest sprzedawany wyłącznie osobom pełnoletnim, po wcześniejszym sprawdzeniu dowodu osobistego. Niezależnie, czy klient wygląda na 13 czy 30 lat. Zdaniem rzecznika, firma rygorystycznie stosuje tę procedurę.
Zapytaliśmy przy okazji, czy wprowadzona nie tak dawno ustawa antynarkotykowa mocno dała się firmie we znaki i ile produktów musiało zostać wycofanych z rynku. Z odpowiedzi Domańskiego wynika, że faktycznie, część towaru wycofano, ale można by rzec, że obecnie oferta sieci jest nawet szersza. Pojawiło się bowiem wiele nowych specyfików, które nie zawierają zakazanych substancji.
- Jeśli trzeba będzie usunąć jeden składnik, to na jego miejsce wyprodukują szybko inny - tłumaczy nam Marta Welter, kierowniczka sekcja higieny żywności i żywienia Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bielsku-Białej. - Bardzo możliwe, że nawet groźniejszy, bo robiony w pośpiechu. Wycofanie 17 substancji nie zamknie problemu dopalaczy.
Sanepid nie może kontrolować sklepu z dopalaczami, ponieważ nie prowadzi on działalności gastronomicznej. Na opakowaniach oferowanych w nim produktów widnieje napis „nie nadają się do spożycia”. W ten sposób firma zabezpiecza się przed ewentualnymi konsekwencjami zażycia tych środków. Brak jej jednak konsekwencji, gdyż na stronie internetowej przy każdym produkcie umieszcza tabelkę z informacją: boost - poziom energii, love - poziom integracji z otoczeniem, laughter - poziom śmiechawy, twist - poziom tripa, przeniesienie do zakręconej, odjechanej krainy czarów, chill - poziom zadowolenia, visual – halucynacje. Czy powyższe wyznaczniki opisują działanie środków, które służą do celów kolekcjonerskich?
- Niedaleko tego sklepu znajduje się ośrodek terapeutyczny, do którego chodzą nasi wychowankowie – nie ukrywa przerażenia Joanna Sosińska, zastępca kierownika Katolickiego Ośrodka Wychowania i Resocjalizacji Młodzieży w Bielsku-Białej „Nadzieja. - Aż boję się pomyśleć co się stanie, kiedy wśród osób przebywających w naszym ośrodku rozniesie się wieść, że nieopodal istnieje taki sklep. Dopalacze działają na takiej samej zasadzie, jak zwykłe, nielegalne narkotyki. Bzdurą jest mówienie, że nie da się od nich uzależnić. Uzależnić da się od wszystkiego, nawet od coca-coli! Taki sklep może zachęcić tzw. dobrą młodzież do sięgnięcia po dopalacze. Dzieciaki, które bałyby się kupować cokolwiek u dilera, odważą się wejść do zwykłego sklepu, by nabyć legalne produkty.
Zaskoczona funkcjonowaniem sklepu z dopalaczami w Bielsku-Białej była także rzeczniczka bielskiej policji Elwira Jurasz. Poinformowała nas, że nikt dotąd nie zgłaszał do nich żadnego problemu związanego z tym obiektem. Zapytana, czy poświęcą mu szczególną uwagę, zaprzeczyła. - Przecież to legalna działalność – usłyszeliśmy od podkomisarz Jurasz.
Także rzecznik bielskiego ratusza od nas dowiedział się o sprawie. Próbowaliśmy ustalić, czy urzędnicy miejscy podejmą jakieś czynności zaradcze, lecz Tomasz Ficoń powiedział nam, że lokal, w którym znajduje się sklep nie należy do miasta. Magistrat nie może zakazać działalności handlowej prowadzonej zgodnie z przepisami.
Magdalena Dydo
Artykuł wyświetlono 4111 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 6
janusz
zgadzam sie z Toba robercik w 100% siegajac po jakakolwiek uzywke kazdy wie na co sie pisze, no ale sensacje mozna zrobic z byle czego. wszystko dla ludzi tylko z umiarem. a tak na marginesie jestem ciekaw ile na temat dopalaczy wiedza ich przeciwnicy i sami autorzy takich artykulow. pewnie tyle co moja babcia...ze zle i juz... :/
Malkontent
"Niedaleko tego sklepu znajduje się ośrodek terapeutyczny, do którego chodzą nasi wychowankowie " Mam nadzieje, ze pani Joanna Sosinska jest rowniez przerazona tym, ze tuz obok znajduje sie pub, gdzie podaja piwo, wodke i pala papierosy. A tym ze wiesc sie rozniesie, niech pani kierownik sie nie martwi, bo mlodzi zapewne wiedza o tym sklepie juz od pierwszego dnia jego istnienia. A jak by tego bylo malo, to na Rynku rowniez jest sklep z podobnym asortymentem!!
pablo
do BaScośtam/ten artykuł jest o nowym sklepie w bb i problemach prawnych.czytaj ze zrozumieniem a później zabieraj głos.i nie jaraj tak od rana chłopie.
BaSsoHoLiCs
dopalacze już działają od kilku lat ! wcześni jesteście:)))powodznia
robercik
na papierosach jest napisane "palenie zabija" , alkohol może kupić każdy młody człowiek posłługując się starszym kumplem lub znajomym człowiekiem .. trawka jest nie legalna ponieważ jest z byd piękna i zdrowasza od alkohol ,jest również mniej przestępczości po zapaleniu skręta.. na dopalaczach jest wyraznie nie do spożycia dla ludzi , to już jest problem człowieka który to spróbuje ..sam kosztowałem i dla mnie to nic specjalnego ,dlatego nie wiem czy to wpłyneło na moje życie uzależniająco... zlikwidowanie takie sklepu sprowadzi znowu do większych ilości narkotyków nie legalnych:))które są lepsze napewno niż dopalacze.. poza tm skąd młody człowiek będzie miał tyle pien9iędzy by kupić 2 tabletki za 90zł?>.. pozdro

Klauzula informacyjna ›