Posłanka wzywa do kasy
Czy bielska gmina będzie musiała wypłacić mieszkańcom nawet 30 mln zł, które przez minione pięć lat bezprawnie pobierała od nich w formie opłat za przedszkola? Posłanka Bożena Kotkowska wzywa zainteresowanych bielszczan do kasy.
- Z gorzką satysfakcją pragnę poinformować, że Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał wyrok, w którym orzekł, że zapisy uchwały dotyczące opłaty stałej (za pobyt dzieci w przedszkolach - przyp. red.) w rażący sposób naruszają prawo - z nieukrywanym zadowoleniem oznajmiła posłanka Bożena Kotkowska na wczorajszej sesji bielskiej Rady Miejskiej. - Tym samym sąd stwierdził nieważność tej uchwały, przez co władza musi zwrocić obywatelom pieniądze niesłusznie zabrane w okresie od 30 sierpnia 2005 do 1 kwietnia 2010.
Z wyliczeń parlamentarzystki wynika, że rodzice mogą ubiegać się o zwrot w wysokości ponad 8 tys. zł. Dla miasta byłby to wydatek rzędu 20-30 mln zł.
- Rodzice dzieci, które uczęszczały do przedszkoli od 30 sierpnia 2005 do 1 kwietnia 2010 proszone są do biura poselskiego Bożeny Kotkowskiej - namawia posłanka mieszkańców do występowania przeciwko gminie. Kotkowska obiecała, że wszyscy zainteresowani znajdą w jej biurze wzór wniosku do prezydenta miasta Bielska-Białej. - Kobiety odzyskają te pieniądze - zakończyła posłanka jakby sprawa nie dotyczyła ojców przedszkolaków.
Bożena Kotkowska jest od dawna skonfliktowana z Jackiem Krywultem. Wczoraj nie omieszkała ostrzec prezydenta miasta, że w razie niezwrócenia pieniędzy, będzie można dochodzić należności na drodze sądowej. - Ale tu w grę wchodzą już odsetki, więc myślę, że to nie byłoby dla gminy wskazane.
O stanowisko Ratusza w tej sprawie zapytaliśmy dyrektora Miejskiego Zarządu Oświaty w Bielsku-Białej, Jana Solicha. - Gmina nie ma własnych środków. Jeżeli więc mielibyśmy wypłacać te pieniądze, to będą pochodziły z kieszeni wszystkich obywateli i kosztem innych pozycji w budżecie - podkreśla szef MZO. - Zamiast obarczać miasto kosztami, posłowie powinni skupić się na konstruowaniu ustawodawstwa, które nie prowadziłoby do tego typu paradoksów. Problem ma teraz wiele gmin w całej Polsce, bo jedne przepisy wykluczają się z drugimi.
Solich przyznał, że na razie miasto nie podjęło decyzji, czy będzie wypłacało obywatelom pienądze czy też wejdzie z nimi na drogę sądową. Z uwagi na wielkość kwoty "należnej" mieszkańcom bardziej prawdopodobna jest druga wersja.
- Z gorzką satysfakcją pragnę poinformować, że Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał wyrok, w którym orzekł, że zapisy uchwały dotyczące opłaty stałej (za pobyt dzieci w przedszkolach - przyp. red.) w rażący sposób naruszają prawo - z nieukrywanym zadowoleniem oznajmiła posłanka Bożena Kotkowska na wczorajszej sesji bielskiej Rady Miejskiej. - Tym samym sąd stwierdził nieważność tej uchwały, przez co władza musi zwrocić obywatelom pieniądze niesłusznie zabrane w okresie od 30 sierpnia 2005 do 1 kwietnia 2010.
Z wyliczeń parlamentarzystki wynika, że rodzice mogą ubiegać się o zwrot w wysokości ponad 8 tys. zł. Dla miasta byłby to wydatek rzędu 20-30 mln zł.
- Rodzice dzieci, które uczęszczały do przedszkoli od 30 sierpnia 2005 do 1 kwietnia 2010 proszone są do biura poselskiego Bożeny Kotkowskiej - namawia posłanka mieszkańców do występowania przeciwko gminie. Kotkowska obiecała, że wszyscy zainteresowani znajdą w jej biurze wzór wniosku do prezydenta miasta Bielska-Białej. - Kobiety odzyskają te pieniądze - zakończyła posłanka jakby sprawa nie dotyczyła ojców przedszkolaków.
Bożena Kotkowska jest od dawna skonfliktowana z Jackiem Krywultem. Wczoraj nie omieszkała ostrzec prezydenta miasta, że w razie niezwrócenia pieniędzy, będzie można dochodzić należności na drodze sądowej. - Ale tu w grę wchodzą już odsetki, więc myślę, że to nie byłoby dla gminy wskazane.
O stanowisko Ratusza w tej sprawie zapytaliśmy dyrektora Miejskiego Zarządu Oświaty w Bielsku-Białej, Jana Solicha. - Gmina nie ma własnych środków. Jeżeli więc mielibyśmy wypłacać te pieniądze, to będą pochodziły z kieszeni wszystkich obywateli i kosztem innych pozycji w budżecie - podkreśla szef MZO. - Zamiast obarczać miasto kosztami, posłowie powinni skupić się na konstruowaniu ustawodawstwa, które nie prowadziłoby do tego typu paradoksów. Problem ma teraz wiele gmin w całej Polsce, bo jedne przepisy wykluczają się z drugimi.
Solich przyznał, że na razie miasto nie podjęło decyzji, czy będzie wypłacało obywatelom pienądze czy też wejdzie z nimi na drogę sądową. Z uwagi na wielkość kwoty "należnej" mieszkańcom bardziej prawdopodobna jest druga wersja.
mad
Artykuł wyświetlono 4680 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 20
ola
to jest okropne ja chce zlozyc wniosek a robia mi problemy przedszkole nie wyda odplatnosci bo dokumenty zalane a miejsi zarzad oswiaty robi takie pomylki ze zamiast wydac wykaz odplatnosci na moj wniosek kieruje sprawe bezposr. do Prezydenta po czym wydaje odpowiedz odmowna niewiadomo na jakiej podstawie bo takiego wniosku do Prezydenta b-b nie skladalam maja burdel w urzedach i mysla ze maja z glupkami do czynienia oby sie nie przeliczyli pozdrwiam wszystkich i zachecam do walki ja nie popuszcze
Słupszczanka
Witajcie. Czy odzyskanie pieniędzy za opłatę stałą dotyczy tylko przedszkoli z Bielska-Białej czy z każdego innego miasta w Polsce? Jestem ze Słupska i u nas opłata stała wynosi 200zł. tak było do marca, a teraz od kwietnia 230. Pozdrawiam
mochorka
no to teraz ja ! dopiero w zeszłym roku zaszły zmiany w opłatach w bielskich przedszkolach, teraz 5 godz bezpłatnych i w moim przypadku dodatkowo płatne 2 godz plus żywienie daje miesięcznie ok 160-170 zł, wcześniej za to samo płaciłam ok 190-210 złwięc uważam że zwroty się należą !
DD
DO JASNEJ ANIELI TO CZŁOWIEK GONI DORABIA A ONI WYZYSKALI OD NAS BEZPRAWNIE TYLE KASY SUPER TO TERAZ POZOSTAŁO NAM WALCZYĆ O ZWROT TYCH POTĘŻNYCH OPŁAT ZA PRZEDSZKOLE I TYLE JA WIEDZIAŁAM ŻE CI LUDZIE MAJĄ DUŻO I SĄ WCIĄŻ ZACHŁANNI NA WIĘCEJ ALE ZLITUJCIE SIĘ NAD RODZINAMI ZAMIAST NAM POMÓC ŻEBY NAM ŁATWIEJ SIĘ ŻYŁO TO WCIĄŻ NAMAWIA SIĘ BY DZIECI RODZIĆ A CO PÓŻNIEJ NASZE CUDNE MIASTO NAS Z KASY ŻEŻBI BESZCZELNI
ojciec
KRZYKACZE-opłata stała ok.200zł. jest tak wysoka bo nie macie prawa do zasiłku rodzinnego bo przekraczacie dochód 503zł.brutto i dobrze o tym wiecie.Zarabiacie \"grubą\"kase a przedszkole chcieli byście za darmo.Jak się wam nie podoba to wynajmijcie opiekunke za 800 miesięczne to wam przejdzie.W nie jednej rodzinie ktoś nie pracuje bo nie ma miejsca w przedszkolu i zostaje z dzieckiem w domu ledwo wiążąc koniec z końcem bo taki oszołom jak wy którego spokojnie stać na opiekunke blokuje miejsce w przedszkolu a ojciec czy matka wypruwa żyły żeby sam utrzymał rodzine.
bba
Ty zorientowany ... moja koleżanka -sąsiadka ma dziecko w tym samym przedszkolu co Ja miałam 2 lata temu i ma opłatę stałą 197 zł i żadnych ulg więc nie bądź taki mający pojęcie...oczywiście wypowiadają się ludzie Krywulta .....bez komentarza
zorientowany
bba / może BYŁA, bo teraz jest jedną z najniższych, mamy najwięcej ulg, itd. Jak zwykle wypowiadają się ludzie którzy nie maja pojęcia na dany temat
zez
Pani Bożena Kotkowska w latach 2002–2006 zasiadała w radzie miasta w Bielsku-Białej a uchwała była podjęta w 2005 r komentarz zbędny
bba
polityka pro-rodzinna w naszym kraju jest rewelacyjna!!!! i to prawda że opłaty w naszej gminie za przedszkola są najdroższe, będę domagać się zwrotu bo ktoś powinien zacząć na stanowiskach w ratuszu odpowiedzieć za błędy i chciwość Pana Krywulta - mógł obniżyć opłaty, chcąc nie chcąc kasa na drożejący chleb i inne sprawunki się przyda .. a inni niech myślą sobie co chcą
ewa
Pani Kotkowska ma rację. Od początku walczyła o obniżenie tej opłaty i dowodziła, że jest bezprawna. Przedszkola w Bielsku były najdroższe w całej Polsce nie wyłączając Warszawy. Jeżeli będzie taka możliwość to ja się postaram o zwrot tego co zapłaciłam przez ponad 4 lata.
kubol
@Tom dałem to jako przykład, który hipotetycznie może sie zdarzyć ( np. mandat na podstawie zdjecia z fotoradaru nie mającego homologacji - albo zrobione w innych warunkach niż homologacja zezwala np. ujemne tempreratury )
Tom
kubol - jak znasz przypadek niesłusznie naliczonego mandatu przez Straż Miejską, to go podaj. SM nie obdziera niesłusznie z pieniędzy, na taki luksus trzeba sobie zasłużyć.
rodzic
A ja tez zamierzam walczyć o swoje pieniądze. Moje dziecko uczęszczało w tym okresie 4 lata do publicznego przedszkola i opłata tzw. stała z 99zł na poczatku wzrosła do 197zł na koniec edukacji. Barbarzyński sposób naliczania tzw. opłaty stałej uchwalili ówcześni radni i to do ich kieszeni powinni podatnicy sięgnąć po zwrot nienależnie pobranej opłaty. Uchwalili bubel sprzeczny z Ustawą o Oświacie i powinni ponieść tego konsekwencje. Jakaś odpowiedzialność za swoje decyzje powinna być. W końcu Rada Miasta to nie wolentariat i za coś biorą wynagrodzenie.
matka
A ja wezmę taki wniosek.Moje dziecko chodzi 3.5 roku do przedszkola.Opłaty stałej jest 100zł za miesiąc to łatwo policzyć ile mogę odzyskać pieniędzy skoro bezprawnie zabrane.
100% BB
Niby nastąpiła decentalizacja władzy i oddanie władzy na niższe szczeble. Jednak jest jedno ale, zarzadzanie w gminach praktycznie opiera sie na ustawach. Niejedna ustawa była już legislacyjnym bublem, z powodu której cierpią podatnicy, gminy, osoby prawne. Tym razem oberwało sie gminom.Nie wiem w końcu kto przygotowuje, opiniuje i zatwierdza te ustawy, skoro co chwile sa one podważane czy to przez TK czy tak wyżej w tym przypadku przez WSA, niestety politycy przeciwnych opcji zamiast zwalczać legislacyjne buble, poprzez poprawienie czy napisanie ustawy od nowa, problem załatwiają od "morza" zamiast od źródła problemu ( rząd, sejm, senat ). Poza tym gdyby uchwała RM w BB, była nieprawidłowa znaczy niezgodna z Polskim ustawodastwem to zakwestionowac jej treść powinien już wojewoda śląski.
kubol
@przedszkolanka - ale to jest standard i nie dotyczy to tylko naszego pożal sie Boże parlamentu ale przykład idzie z samej góry czyli parlamentu UE - nawydziwiają i naknocą, ale żadnej odpowiedzialności z swoje decyzje, a koszt schodzą "w dół" - i najbardziej cierpią samorządy i obywatele, bo oni są najniżej
przedszkolanka
kubol - masz rację, że jak za coś zapłacimy bezprawnie, chcemy zwrotu. Chodzi tylko o to, że zwrotu ma dokonywać nie ten, kto zawinił. Bo to posłowie (czyli rownież pani Kotkowska...) konstruują ustawy, które potem kończą sie takimi absurdalnymi sytuacjami. Ale oczywiście ustawodawca umywa ręce i miasta/gminy będą musiały sobie radzić z problemem.
kubol
@ja - ale w przypadku gdyby Ciebie bezprawnie obdarli z pieniedzy np. zapłaciłbyś niesłusznie naliczony mandat wystawiony przez Straż Miejską - to chyba chciałbyś odzyskać SWOJE pieniądze - czy wolałbyś je przekazać dobrowolnie na SM ( bo z czegoś musi byc utrzymywana ) ? A co do ogólnej opini na temat tej Pani Poseł to się z Tobą zgadzam
ja
Ta Pani się nudzi i jątrzy.Później nie narzekajcie że nie ma pieniędzy na to czy na tamto. A kto utrzymuje przedszkola?? Może Pani kotkowska ???

Klauzula informacyjna ›