Młoda Polka, która uległa wczoraj na Słowacji śmiertelnemu wypadkowi na nartach, najprawdopodobniej była bielszczanką.

Od wczoraj ogólnopolskie media informują o tragicznym wypadku, któremu uległa 23-letnia Polka podczas jazdy na nartach w Tatrzańskiej Łomnicy na Słowacji. Kobieta zmarła w słowackim szpitalu w wynik odniesionych obrażeń. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że młoda dziewczyna była bielszczanką. 
 
Do wypadku doszło na trasie Start-Tatrzańska Łomnica. Z ustaleń wynika, że Polka poślizgnęła się na zlodowaciałym fragmencie stoku, uderzyła w słup wyciągu i wyleciała z trasy, gdzie wpadła na kamienie i wystające konary drzew. Z powodu silnego wiatru na pomoc poszkodowanej nie mógł przylecieć śmigłowiec.

Ratownicy Górskiej Tatrzańskiej Służby próbowali więc reanimować nieprzytomną kobietę na miejsce wypadku. Niestety, bielszczanka zmarła po przewiezieniu do szpitala w Tatrzańskiej Łomnicy.
 
mad