Kolejna kompromitująca porażka
Siatkarki BKS przegrały na swoim parkiecie z Centrostalem Bydgoszcz. Była to piąta z rzędu porażka mistrzyń Polski. Trener Wiktorowicz (na razie) nie pomógł.
BKS nieźle rozpoczął mecz z Centrostalem, bo od prowadzenia 9:7. Ta dwupunktowa zaliczka była głównie zasługą skutecznie atakującej Natalii Bamber. Niestety, później kibice oglądali przy Rychlińskiego nieporadność swoich pupilek - zarówno w przyjęciu, jak i w polu zagrywki. Bydgoszczanki bezwzględnie wykorzystały słabość rywalek, dzięki czemu na drugą przerwę techniczną schodziły z czteropunktowym prowadzeniem. Podopieczne Piotra Makowskiego tej zaliczki nie zmarnowały i ostatecznie triumfowały do 18. punktów.
Drugą odsłonę bialanki rozpoczęły bardziej skoncentrowane. Przewaga podopiecznych Mariusza Wiktorowicza urosła do pięciu „oczek” (17:12). Ale w tym momencie mistrzynie Polski znów odnotowały przestój w grze. Centrostal zdobył pięć punktów z kolei i wyrównał. Końcówka drugiej partii był zacięta, lecz więcej zimnej krwi zachowały przyjezdne, które wygrały 26:24.
Trzecia cześć gry rozpoczęła się podobnie, jak poprzednie. Siatkarki BKS prezentowały się poprawnie, co wystarczyło do objęcia czteropunktowego prowadzenia (10:6). Ekipa znad Brdy złapała ponownie właściwe tempo i błyskawicznie odrobiła straty. Na drugą przerwę techniczną przyjezdne zeszły z dwupunktowym prowadzeniem. Doskonałą partię rozgrywała Belgijka Charlote Leys i głównie dzięki niej Centrostal zwyciężył w tej odsłonie do 24. punktów, a w całym meczu 3:0.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - GCB Centrostal Bydgoszcz 0:3 (18:25, 24:26, 23:25)
BKS: Ciaszkiewicz, Frąckowiak, Okuniewska, Skorupa, Studzienna, Bamber, Sawicka (libero) oraz Werblińska, Kaczmar, Waligóra.
Centrostal: Naczk, Mróz, Kowalkowska, Polak, Spicer, Leys, Kuehn (libero) oraz Savochkina, Pelc.
MVP: Marta Kuehn Jarek
pH
Artykuł wyświetlono 2126 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 9
stary kibic BKSu
P BEDNARUK wracaj Pan do BKSu czsczas najwyzszy zastapic tych P Swistakow itp gosci ktorzy niszcza w BKSie pilke nozna
bielszczanin1
czas najwyszy o zmianie prezesa klubu p. Bortliczka,zasiedziały prezes,czas na zmiany,być może nowe władze klubu rozwiążą ten problem szybciej i mądrzej,czas najwyszy zasząć nie płacić zawodnikom,zawodniczkom za coś co nazywają grą o najwysze laury w lidze,jeśli się płaci i to niemało to wymagania muszą iść w parze z wynagrodzeniami
BKS STAL
Ma pan , panie Świstak wlewanie w te święte krowy morza pieniędzy !!! Może wyniki słabe bo jeszcze im mało ?
100% BB
Jak sie popatrzy na statystyki to wszystko wiadomo, przyjęcia wogóle nie było po stronie bielszczanek, przegrana w bloku, w ataku na remis. Gwiazda Bamber nie gaśnie tylko dzięki niej nie ma kompromitacji klubu.Teraz "wspaniałe" wzmocnienia. Pani Podolec, nie grała wogóle, p. Wójtowicz też nie grała. Kolejna pani, Frackowiak, zdobyte.... 2 punkty w całym meczu! W ataku skuteczność 13%!!! Przyjęcie na poziomie 14% To są wzmocnienia BKS-u. Zaoszczędzona kasa na Świeniewicz i Dziękiewicz, faktycznie teraz jest wydawana jeszcze lepiej. Skoro za tego Wagnera złego wygrywały w lidze mistrzyń to co jest powodem porazek w lidze? Nawet z turczynkami nasze grały o 2 klasy lepiej niż z przeciętniakami z ligi Polskiej. Chyba że reszta drużyn osiągnęła w lidze optymalny poziom przy który osłabione brakiem 2 zawodniczek Stalówki praktycznie z tym składem to na srodek tabeli mogą jedynie liczyć?
100% BB
Czyli jednak nie było w drużynie buntu, poprostu siatkarki sa w kryzysie i żaden inny trener nie pomógłby teraz drużynie.Po drugie kto by wiedział że kontuzji nabawi sie kolejna gwiazda w zespole i drużyna zostaje bez mozliwości rotacji w składzie. No ale podobno to sa tak dobre siatkarki że każda może wziąść na siebie odpowiedzialnośc za wynik spotkania. Jak widać jest to nieprawda!
kibice
siatkarki nie robcie wstydu BKSowi pozdr dla pilkarzy BKSu STAL BIELSKO
czester
Każdy kibic chciałby aby zespół natychmiast odzyskał blask i świetność z przed kryzysu formy. Dzisiaj zobaczyłem zespół i trenera , który próbuje ratować to co pozostało po trenerze Wagnerze i dużo nie brakowało by to się udało. Nazywać kompromitacją dzisiejszy mecz to zbyt daleko idący wniosek i zastanawiam się jak nazwać mecze pod wodzą poprzedniego trenra i gdzie był redaktor który dzisiaj nadał ten tytuł. Mariusz dasz radę i wszystko wróci do normy - te słowa już dzisiaj słyszałeś i tak będzie , bo widać było , że drużyna cie słucha , a że nie udało się dzisiaj to szczegół. Efekty będziemy oglądać już niedługo.

Klauzula informacyjna ›