Jutro w samo południe odbędzie się Biały Marszu Ku Pamięci Joasi Surowieckiej. Młoda dziewczyna zaginęła w 2006 roku, a zaledwie cztery miesiące temu odnaleziono jej zwłoki.

Na początku czerwca 2006 roku Podbeskidzie obiegła informacja o zaginięciu 20-letniej Joasi Surowieckiej. Rozpoczęły się zakrojone na szeroką skalę policyjne poszukiwania, które jednak nie przynosiły spodziewanych skutków. Zdjęcie zaginionej dziewczyny cały czas krążyło w internecie, ale nikt nie potrafił pomóc w wyjaśnieniu, co stało się z Joasią po tym, jak w środę, 7 czerwca 2006 roku o godz.8.30 wyszła z domu przy ul. Renarda w Czechowicach-Dziedzicach i pieszo - ulicą Legionów - udała się na dworzec kolejowy w Goczałkowicach Zdroju. Stamtąd razem ze znajomymi zamierzała pojechać do katowickiej uczelni. Jak ustalono, w ogóle nie dotarła na goczałkowicki dworzec. 

Mijały kolejne miesiące i lata aż w czerwcu 2009 anonimowy rozmówca miał rzekomo powiedzieć policji, że odnalazł przedmioty należące do zaginionej przed laty dziewczyny ("Odnaleziono rzeczy Joanny?"). Niestety, trop ponownie się urwał. Dopiero w połowie listopada 2010 policja zatrzymała zabójcę 20-latki, który wskazał miejsce, gdzie ukrył jej ciało ("Odnaleziono zwłoki kobiety").

Marsz ku pamięciu Joasi Surowieckiej odbędzie się jutro, 19 marca w Czechowicach-Dziedzicach. Wyruszy o godz.12.00 sprzed budynku Urzędu Miejskiego.

mad