Kłamstwo jest z nami praktycznie na każdym kroku. Niektórzy ludzie brzydzą się nim i wolą prawdę, chociażby ta była najgorsza. Inni natomiast ułatwiają sobie życie, mniej lub bardziej fałszując rzeczywistość. Ale czy można być zawodowym kłamcą i zarabiać kłamstwem na chleb? Okazuje się, że tak. Jest to specjalność agencji A-Perfect-Lie.

Jakiś czas temu na stronie praca.bielsko.pl znalazło się nietypowe ogłoszenie. Pewna firma poszukiwała osoby na stanowisko kłamcy na terenie Bielska-Białej. W wymaganiach podano dyspozycyjność, zdolności aktorskie oraz dodatkowo, posiadanie prawa jazdy i umiejętność gry na instrumencie. Firma zapewniała ciekawą, inną niż wszystkie pracę przy niecodziennych zadaniach, a także atrakcyjne wynagrodzenie za udział w każdym zleceniu.

Postanowiliśmy sprawdzić, kto stoi za tym nieszablonowym ogłoszeniem. Dotarcie do prawdy nie było sprawą łatwą, gdyż zleceniodawca anonsów potrafi zacierać ślady, aby zmylić węszących dziennikarzy. Nasze dziennikarskie śledztwo było w znacznej części sprzeczne z interesami firmy. Ujawnienie jej tajemnic mogłoby doprowadzić do utraty klienteli. Jak cynicznie mówi się w tym środowisku, kłamstwo ma krótkie nogi tylko wówczas, gdy jest niewłaściwie skonstruowane.

                                                                         Perfekcyjne kłamstwo

Dzięki śledztwu dotarliśmy do tajemniczej firmy, która płaci swoim pracownikom za okłamywanie innych. Okazała się nią krakowska agencja A-Perfect-Lie. Zrobiło się o niej głośno prawie dwa lata temu, gdyż podejmowała się realizacji nietypowych zadań. Między dużymi firmami, restauracjami, klubami i stacjami telewizyjnymi rozniosła się wtedy wieść o możliwości wynajęcia sztucznego tłumu, nakręceniu marketingu szeptanego, tworzeniu sztucznych sensacji i pozornych zbiegów okoliczności. Grupa ludzi pracująca w niewielkiej agencji reklamowej stała się nieoficjalnymi specjalistami w „dziedzinie oszustw”.

Agencja A-Perfect-Lie podejmuje się praktycznej każdej sprawy zgłaszanej przez klientów. Może być to pojedynczy telefon z prostym kłamstwem przygotowanym np. dla zdradzanej żony, ale też przyjmuje zlecenia dużych firm: klubów muzycznych, firm farmaceutycznych. My, żeby dowiedzieć się, jak przebiegają formalności, podaliśmy się za właściciela nowopowstałego klubu muzycznego w Bielsku-Białej.

Bardzo szybko dostaliśmy odpowiedź, że firma przeprowadzała już wcześniej podobne akcje promocyjne w dwóch krakowskich lokalach. Akcja polegała na happeningu, marketingu szeptanym oraz "pseudo-sabotażu" bezpośredniej konkurencji. Kilka godzin później otrzymaliśmy pełną ofertę. Niestety, bez cennika. Poinformowano nas jednak, że im większy rozmach całej akcji, tym większe będą koszty, ale też większe prawdopodobieństwo sukcesu.

Specjaliści z agencji zaproponowali nam happening w hali Kinopleksu w Sferze. Pomysł zakładał akcję promocyjną nowego klubu przy jednoczesnym ośmieszaniu innych bielskich lokali. Koszty wynajęcia powierzchni, sztuczny tłum, który miał wziąć udział w promocji, plakaty, darmowe drinki dla każdego oraz nagrody dla potencjalnych klientów, miały być pokryte przez nas, czyli klienta. Agencja zasugerowała, że podobne działania miałyby potrwać przez kilka dni.

Zawodowy kłamca otrzymuje zlecenia, których głównym zadaniem jest podszycie się pod obcą osobę, uczestnictwo w sztucznym tłumie, okłamanie określonej grupy osób lub inne polecenie wymagające wprowadzenia kogoś w błąd i trwania przy swoim kłamstwie. Dla niektórych może wydawać  się to przerażające, ale chyba nikt z nas nie jest w stanie powiedzieć z czystym sumieniem, że chociaż raz w życiu nie skłamał.

Z badań psychologów R.E. Turnera, C. Edgley’a i G. Olmstead’a przeprowadzonych w 1975 roku  wynika, że kłamiemy średnio dwa razy dziennie, a prawie 62 proc. naszej naturalnej konwersacji ma charakter kłamliwy. Okazuje się więc, że wprowadzanie innych w błąd stanowi nieodzowny element ludzkiego życia i naszej naturalnej komunikacji. Oszukujemy zazwyczaj z bardzo prozaicznych powodów: żeby lepiej wypaść w oczach innych, skuteczniej wkraść się w łaski osób, na których nam zależy, aby zdobyć uznanie, prestiż lub dobra materialne. Coraz częściej okłamujemy także samych siebie, a umiejętność zwodzenia innych jest oznaką sprytu i inteligencji.

                                                                         Alibi na każdą okazję

Wiedzę na temat natury ludzkiej wykorzystuje właśnie agencja A-Perfect-Lie, która ma coraz więcej zleceń nie tylko w miejscu siedziby firmy, czyli Krakowie, ale w całej Polsce. Także w Bielsku-Białej, o czym świadczy ogłoszenie na portalu praca.bielsko.pl.

 - Czasem, gdy od powodzenia jednego kłamstwa zależy np. całe małżeństwo lub inna ważna sprawa, potrzebna jest pomoc ludzi, którzy dopną wszystko na ostatni guzik - powiedział nam pan Franek z agencji. - Na brak zleceń nie możemy narzekać. Nie brakuje też firm, które potrzebują naszej pomocy przy realizacji niemoralnych, ale legalnych praktyk marketingowych. Nasza działalność mieści się w sferze reklamy i marketingu. Dbamy o to, by nie łamać prawa, a ocenę moralności pozostawiamy naszym klientom.

Krakowska firma oferuje: alibi na każdą okazję, aranżację wszystkich „zdarzeń losowych”, które pomogą klientowi w uwiarygodnieniu jego kłamstwa, kampanie reklamowe z niezwykłymi happeningami, marketing szeptany. Organizatorzy przedsięwzięcia zachowują przy tym dużą ostrożność. Na stronie internetowej firmy nie znajdziemy adresu jej siedziby. Jest wyłącznie adres mailowy oraz dwa numery telefonów, które co jakiś czas są dla bezpieczeństwa zmieniane. Przedstawiciele agencji zalecają swoim klientom, aby również oni zachowali ostrożność i nie zdradzali żadnych informacji, po których mogliby zostać zidentyfikowani.

Udało nam się zdobyć formacje o zarobkach zawodowych kłamców:
* Uczestnictwo w sztucznym tłumie – 10 zł/h,
* Odebranie telefonu i potwierdzenie podanej przez klienta wersji wydarzeń – 10 zł/min.,
* Udział w całodniowym projekcie na szerszą skalę -  200 zł/dzień.

Na naszym portalu zapytaliśmy bielszczan, co sądzą o tego typu działaniach. Oto niektóre wypowiedzi:
użytkownik bielskobiala: Ludziom się kompletnie w głowach poprzewracało, to co nienormalne staje się dziś normą!
użytkownik miro: Trzeba zadać pytanie, który z polityków nie korzystał z usług tejże firmy? Albo kto od kogo czerpie pomysły.
użytkownik nalesnik9997: Nie do uwierzenia!
użytkownik sweeper: Jak ktoś nie potrafi znaleźć uczciwej pracy to ima się wszystkiego.

W dzisiejszych czasach powstaje coraz więcej nietypowych zawodów. Czy kłamca stanie się jednym z nich? Większość z nas twierdzi, że nigdy nie skorzystałaby z usług takiej firmy, lecz bez popełniania drobnych nieuczciwości zapewne nikt nie mógłby funkcjonować wśród innych ludzi. Wiadomo, że życie bez kłamstw nie jest możliwe. Warto jednak pamiętać, że kłamiąc, zabijamy jakąś cząstkę świata i jedynym dniem, w którym nasze oszustwa są usprawiedliwione jest 1 kwietnia.

                                                                                                           Agnieszka Gaweł

PS. Imię pracownika agencji zostało zmienione.