Mały sukces głośnej rewolucji
Podczas ostatniej sesji bielskiej Rady Miejskiej poinformowano o dochodach ze sprzedaży biletów MZK w pierwszym miesiącu funkcjonowania zasady pierwszych drzwi. W lipcu odnotowano wreszcie wzrost wpływów! Dyrektor MZK namawia do ostrożności w wyciąganiu wniosków, ale sugeruje, że dzięki rosnącym dochodom nie będzie być może potrzeby podwyżki cen biletów.
Dyrektor Krzysztof Knapik jest rozgoryczony. Wprowadzając zasadę pierwszych drzwi został w mieście wrogiem publicznym numer jeden. To cena za to, że uparł się, aby wyprowadzać kasę MZK z kryzysu bez konieczności następnej podwyżki cen biletów lub skracania czy nawet likwidacji kolejnej linii autobusowej. W starym systemie przychody komunikacji miejskiej były coraz niższe. Co miesiąc sprzedaż biletów malała o 1-2 proc.
Przednimi drzwiami pasażerowie wsiadają w całej Europie zachodniej. Narzekają tylko Polacy, którzy na obczyźnie po raz pierwszy spotykają się z podobnymi „restrykcjami”. Na szczęście, coraz więcej pasażerów bielskiego MZK rozumie, że jest to ekonomiczna konieczność. Kiedy pod koniec czerwca wprowadzano nowym system, do biura Knapika oraz do Ratusza słano dziesiątki protestów. Część z nich miała identyczną treść, co mogło wskazywać, że akcja była sterowana albo z pobudek politycznych, albo przez osoby, które okradanie samorządu uważają za cnotę. Obecnie do MZK skargi przysyłają... dwie osoby, w tym jedna regularnie.
Aby do minimum ograniczyć ewentualne niewygody wynikające z nowego obowiązku, poszerzono przejście w przednich drzwiach autobusów poprzez likwidację metalowych barierek. Stosunkowo wąsko jest nadal w niektórych pojazdach przegubowych, w których część przejścia dla pasażerów zabudowana jest kabiną kierowcy. Dyrekcja MZK poprosiła jednak kierowców takich wozów o otwieranie wszystkich drzwi dla wsiadających. Czy i jak potraktowali tę prośbę ? – to oddzielna sprawa.
- Większość pasażerów pogodziła się z tym, że wsiadać trzeba wyłącznie przednimi drzwiami – podkreśla dyr. Knapik. – Zauważyłem, że najbardziej represjonowane z tytułu tej zasady czują się osoby uprawnione do darmowego przejazdu, np. honorowi dawcy krwi, niepełnosprawni, pasażerowie po 70. roku życia. W Bielsku-Białej mamy łącznie ok. 20 tys. osób, którym przepisy umożliwiają bezpłatnie podróżowanie autobusami miejskimi.
Są jednak też tacy, którzy przywilej jeżdżenia za darmo nadali sobie sami. W nowym systemie kierowca uprawniony jest do kontroli biletów przy wejściu. Niektórzy pasażerowie kasują więc wielokrotnie jeden bilet. Później przechowują go niczym relikwię w dokumentach osobistych, aby nie uległ zniszczeniu. Zdarza się, że personel MZK odnajduje takie bilety w portfelach, które w autobusie ukradli kieszonkowcy, a następnie porzucili po zabraniu pieniędzy. Dużą ilość biletów wielokrotnie skasowanych kwestionują też kierowcy podczas kontroli.
Przypuszczalnie znaczna część pasażerów stosujących tę metodę wyłudzania przejazdu unika jednak odpowiedzialności, gdyż niektórzy kierowcy nie kwapią się do osobistego sprawdzania biletów. Dlatego dyrektor Knapik dąży do uszczelnienia kontroli wewnętrznej. Za jazdę bez ważnego biletu tradycyjni kontrolerzy zwani popularnie kanarami zatrzymali w lipcu o 800 osób mniej niż w analogicznym okresie ub.r. Nadal jednak liczba gapowiczów utrzymuje się na wysokim poziomie. Tylko w lipcu zatrzymano 2 tys. oszustów!
W lipcu też odnotowano wreszcie wzrost wpływów ze sprzedaży biletów. Były one o blisko 50 tys. zł wyższe niż w podobnym okresie ub.r. Coraz więcej pasażerów kupuje bilety bezpośrednio u kierowcy. Knapik zaleca jednak ostrożność przy wyciąganiu daleko idących wniosków. Jeśli dzisiejsza tendencja utrzyma się przez trzy miesiące, to być może nie będzie potrzebna podwyżka cen za przejazdy.
Ale w MZK po cichu wierzą w sukces finansowy „rewolucji pierwszych drzwi”. W lipcu przychód przedsiębiorstwa wyniósł ok. 2 mln zł. We wrześniu natomiast będzie o kilkaset tysięcy wyższy, gdyż po wakacjach przewozy wrócą do normy. Wraz ze wzrostem liczby pasażerów powinna się też odczuwalnie zwiększyć sprzedaż biletów.
Ostatnio do zakładu przy ul. Długiej przyjechali przedstawiciele gminy Tychy. Prosili o rady, gdyż tyski samorząd przymierza się do wprowadzenia podobnej zasady w swoich autobusach miejskich. Obecnie do wsiadania przednimi drzwiami przyzwyczajają się pasażerowie na Górnym Śląsku i w Jeleniej Górze. Lepszego sposobu na gapowiczów nikt dotąd nie wymyślił.
Robert Kowal
Artykuł wyświetlono 2617 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 14
Imitatio
Em, młodzieży chamskiej jest tyle samo co i dorosłych, rencistów, emerytów!!! Wszędzie się tak na młodzież naciska, a może najpierw lepiej spojrzeć na siebie. Ja mam 18 lat, zawsze ustępuję, a prawie nigdy nie usłyszę "dziękuję", ani nie zobaczę nawet uśmiechu. I to zniechęca cholernie, nawet osoby kulturalne. Uważam, że takie wypowiedzi uwłaczają najpierw Pani godność. Niech każdy pilnuje samego siebie.
xenon
Co za kłamliwy artykuł, nie prawda, że w całej Europie zachodniej wsiada się przednimi drzwiami np. w Austrii jest inaczej, wsiada się tymi drzwiami, którymi się chce. Zmuszanie ludzi do wsiadania przednimi drzwiami jest niehumanitarne i skandaliczne zakłada, że każdy pasażer to oszust. Od chwili wprowadzenia autobusy spóźniają się teraz średnio od 5-10 minut więcej niż wcześniej!!! Kierowca zamiast pilnować rozkładu jazdy, za który zapłaciłem kupując bilet, to zajmuje się kontrolowaniem każdego pasażera. Od tego powinni być kontrolerzy. W Bielsku spotkać kontrolera, to graniczy prawie z cudem (bardzo rzadko i tylko rano), w innych miastach np. Krakowie nie mają z tym problemu, kontrole są na porządku dziennym, rano i wieczorem, a nawet w niedzielę.
megi
Zgadzam si z poprzednikiem, "dobry artykul".na zachodzie to normalne, w Polsce zawsze problem.kazdy z nas, kto jezdzi autobusem musi miec bilet. Jezeli kogos nie stac na bilet jest mozliwosc zlozenia pisma z prosba do MZK, ktore w trudnych sytuacjach materialnych przyznaja darmowy bilet, badz dofinansowuja go. dla mnie niepojete, jak mozna w ogole sie sprzeciwiac temu. Co do opoznien i dlugiego czasu wsiadania/wysiadania-zawsze, kiedy wprowadza sie nowy system jest zamieszanie.
Nie
Rzadko podróżuję autobusami MZK. Byłem zaskoczony, gdy tylko spostrzegłem, że nie wolno wsiadać innymi drzwiami. Jednak któregoś razu, w godzinach szczytu przez tę zasadę 50-tka była spóźniona 12 minut (przystanek przy dworcu PKP i PKS). Kiedy wreszcie przyjechał, zdałem sobie sprawę, że nie ma sensu pchać się do pierwszych drzwi (tłok w przedniej części autobusu), a ponadto środkowe były otwarte. Dla mnie żadna różnica, bo bilet miałem i skasowałem. Tylko ogromne niezadowolenie z przymusowej kąpieli słonecznej.
kis
do Em. - młodzieży już pani nic nie nauczy, jeśli chamstwo wynoszą z domu i przenoszą do szkoły, to niestety potem jest taki efekt - również w autobusach; trzeba niestety pogodzić się z faktem, że nasze społeczeństwo, od zarania wieków durne - teraz jeszcze schamiało maksymalnie i lat świetlnych potrzeba by to zmienić.
dziunek-niemcy
Decyzja wsiadania przednimi drzwiami sprawdza sie w calej Europie bo w calej Europie na najbardziej ruchliwych liniach autobusy w godzinach szczytu kursuja w takich odstepach ze jeszcze niewidzialem tloku jaki panuje w bielskic autobusach zazwyczaj o kazdej porze.Scisk np. w autobusach w niemczech jest praktycznie nie do pomyslenia. Kultura kierowcow o niebo wyzsza, tabor lepszy o kilka klas, o drogach nie wspominajac. Polska komunikacja miejska jest manufaktura pod kazdym wzgledemporownujac ja z zachodem, a ceny biletow zroznicowane (kiosk,kierowca,dzienny,nocny) to juz parodia. Ja na jeden bilet zakupiony w autobusie jade do celu chocby to byly 3-4 przesiadki. A w MZK-Bielsko-Biala , jedna linia jeden bilet. WSTYD.
w77r
Może zakonserwowany tempymi pomysłami zarząd MZK zrobi krok w stronę nowych technologi i wprowadzi bilety oparte na technologii RFID ? Może to kierunek rozwoju i zysków dla tej "firmy".
oburzona
Wsiadanie przednimi drzwiami to najgłupszy pomysł o jakim słyszałam!!! Trwa to całe wieki i muszę się gnieździć z przodu z motłochem, bo jak stanę z tyłu to kierowca ani myśli mi otworzyć drzwi gdy chce wysiąść i znów muszę lecieć do przodu jak pies!!! Mam bilet miesięczny, a przez to i tak wolę chodzić na nogach!!!
czytelnik
Dobry artykuł, bardzo przemyślany i estetycznie napisany. Dziękuję za info Panie Majorze
gjm
kierowca jak widzi, ze jest bardzo duzo osob wsiadajacych i wysiadajacych to nie przestrzega tego, zeby wszyscy wsiedli przednimi drzwiami. a jesli tego przestrzega to tylko po to, zeby bylo sprawiedliwie i nikt nie korzystal z jazdy za pieniadze pozostalych!
banan.eu
ciekawe co zrobią kierowcy jak się rok szkolny zacznie jakie opóźnienia będą
gatka
kolumb powinien zapłacić odszkodowanie za to tak późno odkrył Amerykę.a jesli ktos powinien oddać kase w Bielsku to ci którzy nakrecali zbiorowy protest.
Rekin
Autor - piewca sukcesów MZK, czy na co dzień jeździ autobusami MZK i tak dobrze zna bolączki pasażerów? Nie wszytskich stać na samochód. Dzieli przyszłe zyski MZK, dzieli skóre na niedzwiedziu? Jęzeli wsiadanie przednimi drzwiami przysporzy takich zysków MZK, to kto ponosi odpowiedzialność, że tak długo z tym zwlekano???!!! Kot odda te wszystkie stracone pieniadze?
Em.
A ja nie rozumiem jednego: uczciwosc nakazuje kasowac bilet., tak jest np. w Anglii.Nie do pomyslenia jest nie skasowanie biletu i wsiadanie tylnym wejsciem. Kierowca powininen wyrywkowo sprawdzic takich pasazerow.Wszedzie jest wejscie przodem autobusu a wyjscie tylnym, okazanie biletu i uczciwie skasowac. Tylko u nas Polakow jast taka mentalnosc, to co nowe i sprawdzone jest od razu krytykowane..i wszystko jest be.....A teraz pytanie: dlaczego ja, rencistka, mam finansowac osoby jezdzacy na gape ? Jeszcze jedno: miejsca dla osob starszych i uprzywilejowanych: nie spotkalam sie z czyms takim , jak osoba mloda i pelnosprawca zajela miejsca dla osob starszych.Te miejsca sa zawsze wolne, czekajace na osoby uprawnione.Gdzie jest kultura, zwlaszcza ludzi mlodych-mezczyzn, ktorzy siedza a obok stoi kobieta, babcia....zenujaca sprawa i uwalczajaca godnosc mlodego czlowieka....a zaczyna sie rok szkolny, wiec chyba trzeba nauczy mlodziez kultury osobistego zachowania sie...bierzemy przyklad z zachodu, ale ten zly nie zauwazajc dobre....

Klauzula informacyjna ›