Nie stoją na straconej pozycji
Bielskie Podbeskidzie rozegra jutro w Krakowie ćwierćfinałowy mecz Pucharu Polski z tamtejszą Wisłą. Podopieczni Roberta Kasperczyka nie są z pewnością faworytem tej potyczki, ale nie stoją na straconej pozycji.
Trenerem Wiślaków jest Holender Robert Maaskant. Pod jego wodzą krakowianie spisują się dobrze i mając tyle samo punktów co liderująca Jagiellonia Białystok, zajmują obecnie drugie miejsce w tabeli ekstraklasy. Zimą w ekipie wicemistrzów Polski doszło do kilku istotnych roszad. Klub opuścili bracia Piotr i Paweł Brożkowie, którzy wybrali ofertę wicelidera tureckiej ekstraklasy z Trabzonu. W Turcji zarabia też były bramkarz Wisły. Mariusz Pawełek trafił niedawno do Konyasporu.
W ich miejsce przy Reymonta pojawili się zawodnicy zagraniczni. Najciekawszym ruchem transferowym Wisły jest z pewnością sprowadzenie reprezentanta Holandii Kewa Jaliensa. W środku drugiej linii Białej Gwiazdy ma rządzić Izraelczyk Maor Melikson, który znakomicie spisał się w ostatnim ligowym meczu z Arką Gdynia. W tym spotkaniu zagrał też wypożyczony z Cagliari Calcio Białorusin, Michaił Siwakow.
Miejsce Pawełka między słupkami zajął reprezentant Estonii Sergei Pareiko, który dotychczas reprezentował barwy rosyjskiego Tom Tomsk. Schedę w ataku po Pawle Brożku przejął Bułgar Cwetan Genkow. Ten piłkarz z kolei wcześniej zdobywał gole dla Łokomitwu Sofia. W tej sytuacji o Wiśle coraz trudniej mówić jak o polskiej drużynie. W ostatnim meczu z Arką w wyjściowej jedenastce krakowian pojawiło się zaledwie dwóch Polaków: Cezary Wilk i Patryk Małecki.
W drodze do ćwierćfinału krajowego pucharu krakowianie pokonali Dolcan Ząbki i Widzew Łódź. Oba mecze wygrali w stosunku 1:0. Natomiast droga bielszczan do tej fazy rozgrywek wiodła poprzez wyeliminowanie Startu Otwock, Piasta Gliwice i GKS Bełchatów. Górale z pewnością nie będą faworytem dwumeczu z Wisłą, ale nie pozostają w tej rozgrywce bez szans.
Zimą również działacze Podbeskidzia postarali się o wartościowe wzmocnienia. W składzie wicelidera I ligi pojawili się Marek Sokołowski, Frantisek Metelka oraz powracający z wypożyczenia do GKS Tychy, Krzysztof Zaremba. Celem Podbeskidzia jest w tym sezonie nie tylko awans do ekstraklasy, ale i jak najlepszy wynik w Pucharze Polski. Górale wiele razy już udowodnili, że kluby z ekstraklasy są w ich zasięgu. Przed meczem z Wisłą jedynym zmartwienie trenera Kasperczyka może być absencja kontuzjowanego Jacka Broniewicza. Pozostali zawodnicy są do dyspozycji szkoleniowca bielszczan.
Mecz zapowiada się interesująco, bowiem obie drużyny prezentują ofensywny styl gry. Pucharowy pojedynek przy Reymonta rozpocznie się jutro o godz. 20.30. Bezpośrednią transmisję z tego spotkania przeprowadzi stacja TVP Sport.
pH
Artykuł wyświetlono 1700 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 3
100% BB
Szkoda, że niektórzy swoje typy ustawiają pod kątem nazwy drużyny niż aktualnej chciażby formy i zgrania, co tez ma przełożenie na wynik spotkania. Ja tez nie byłem optymistą, ale za to radość duża, szacunek TSPBB :-)
Noras
i gdzie są dzieciaki z BKS? W Bielsku tylko TSP :) 1-0 z Wisłą w Krakowie!!!

Klauzula informacyjna ›