Zadzwoniła do nas oburzona Czytelniczka z informacją, że w środku dnia przy ulicach Sixta i Mickiewicza wycinane są zdrowe drzewa! Dlaczego urzędnicy magistratu pozwalają na okaleczanie naszego miasta?

Czytelniczka powiedziała nam, że drzewa wycięto w minioną sobotę - dwa przy ul. Sixta i jedno przy Mickiewicza. - Specjalnie poszłam sprawdzić i widziałam, że drzewa były zdrowe! W poniedziałek zgłoszę tę sprawę do prokuratury!

 - Rzeczywiście, w sobotnie przedpołudnie MZD wyciął dwie akacje przy ul. Sixta - przyznał Tadeusz Januchta, naczelnik wydziału ochrony środowiska bielskiego magistratu. - Drzewa obumierały, a w dodatku stały blisko krawędzi jezdni i pochylały się nad nią. W najbliższych dniach na ich miejsce zostaną posadzone nowe, młode akacje.

Januchta potwierdził także, że doszło do wycinki wierzby stojącej na działce przy ul. Mickiewicza, na której znajduje sie zabytkowa - właśnie remontowana - willa. Drzewo było spróchniałe i, podobnie jak dwa poprzednie, niebezpiecznie pochylało się nad jezdnią.

 - Wiem, że usuwanie drzew budzi niepokój bielszczan, ale zapewniam, że sobotnie przypadki były jak najbardziej uzasadnione i przemyślane. Naczelnik dodaje, że cieszy się, iż ludzie reagują na takie sytuacje, gdyż wtedy urzędnicy mogą skontrolować, czy dane postępowanie jest legalne.

mad