Zespół pierwszoligowego BBTS przegrał wczoraj na wyjeździe z GTPS Gorzów Wielkopolski. Po dwóch wygranych setach, podopieczni Przemysława Michalczyka nie potrafili postawić „kropki nad i”, za co zapłacili stratą dwóch punktów.
 
Początek premierowej partii toczył się pod dyktando gospodarzy, którzy objęli dwupunktowe prowadzenie (8:6). Bielszczanie szybko jednak zniwelowali nikłą stratę i zaczęli dyktować swoje warunki. Podopieczni trenera Michalczyka konsekwentnie budowali przewagę, by ostatecznie zwyciężyć 25:20. W drugiej odsłonie wyrównana walka toczyła się do stanu 13:13. Wynik ów okazał się pechowy dla miejscowych, gdyż od tego momentu BBTS przejął inicjatywę, zdobywając cztery kolejne „oczka”. Tej zaliczki goście nie zmarnowali i ograli GTPS do 21. punktów.
 
W kolejnych dwóch partiach gorzowianie odrodzili się niczym Feniks z popiołów. Podopieczni Andrzeja Stanulewicza triumfowali w tych setach do 15. i 19. punktów. O zwycięstwie w meczu zadecydować musiał tie-break. W decydującym starciu przeważali miejscowi, którzy przy zmianie stron legitymowali się czteropunktowym zapasem. Bielszczanom udało się doścignąć rywala, ale w dramatycznej końcówce więcej zimnej krwi zachowali siatkarze GTPS. W piątej partii gospodarze wygrali 18:16, a w całym meczu 3:2.
 
GTPS Gorzów Wielkopolski - BBTS Bielsko-Biała 3:2 (20:25, 21:25, 23:15, 25:19, 18:16)
 
BBTS: Mateusz Wojtowicz, John Dekker, Maciej Kusaj, Mateusz Leszczawski, Kamil Gutkowski, Martin Vlk, Radosław Szymczak (libero), Sebastian Warda, Jarosław Lech, Krzysztof Ferek, Sławomir Szczygieł, Tomasz Kalembka.
 
pH