Kolejny naiwny bielszczanin padł ofiarą oszustów. Niezidentyfikowani sprawcy zaproponowali mężczyźnie okazyjną wymianę dolarów na złotówki. W efekcie tej transakcji 74-latek stracił półtora tysiąca złotych.

Sposób działania oszustów jest dobrze znany i był już wielokrotnie przez nas opisywany. Dwaj mężczyźni i towarzysząca im kobieta zaczepili przechodnia na ul. Partyzantów, pytając o drogę do szpitala. Bielszczanin starał się wytłumaczyć kierowcy, jak najłatwiej dotrzeć do szpitala, ale przybysz utrzymywał, że jest obcokrajowcem i nie zna miasta. Wreszcie poprosił, aby starszy pan wsiadł do samochodu i wskazał mu drogę.

W czasie podróży kierowca opowiadał, że jego kolega uległ groźnemu wypadkowi i prawdopodobnie czeka go operacja. Stwierdził, że potrzebuje pieniędzy na leczenie kolegi, ale posiada jedynie dolary, które chciałby wymienić na złotówki. Pokazał swojemu "przewodnikowi" walizkę z pieniędzmi i poprosił o ich wymianę. Zapewnił, że dzięki tej transakcji może zyskać sporą sumę.

Nie przeczuwając niczego złego, starszy mężczyzna zaprosił nieznajomych do swojego mieszkania przy ul. Zaruskiego, gdzie w zamian za walizkę z dolarami oddał im 1500 zł. Jak się można było spodziewać, z mieszkania wraz z oszustami zniknęła i walizka, i pieniądze.

Każdy kto może mieć jakiekolwiek informacje na temat oszustów, proszony jest o kontakt z Komisariatem Policji II w Bielsku-Białej przy ul. Kamińskiego 8, nr tel. 33 8121600. Poszukiwani poruszali się autem koloru jasnego.

mad