Wczoraj nad ranem tlenek węgla zebrał śmiertelne żniwo. Podczas kąpieli zatruł się tym groźnym gazem 24-letni bielszczanin.

Do tragicznego zdarzenia doszło w mieszkaniu przy ul. Karpackiej w Bielsku-Białej. Mężczyzna zatruł się czadem wydobywającym się z piecyka gazowego. Stężenie tego zdradliwego, śmiercionośnego gazu było tak duże, że młodego bielszczanina nie dało się uratować.

Pogotowie ratunkowe zabrało na obserwację do szpitala dwie dwudziestoletnie kobiety, które przebywały w mieszkaniu, z objawami podtrucia tlenkiem węgla. Na szczęście, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Strażacy dokonali pomiaru stężenia czadu w mieszkaniu. Specjalistyczne urządzenia wykazały, że kilkakrotnie przekraczało dopuszczalne wartości. Ratownicy sprawdzili również mieszkanie piętro wyżej, gdzie także wykryto niebezpieczne ilości tlenku węgla w powietrzu.
 
W obecnym sezonie grzewczym 24-latek był pierwszą śmiertelną ofiarą czadu na terenie naszego miasta i powiatu. Od września ub.r. tlenkiem węgla zatruło się łącznie 81 osób, w tym 32 dzieci.

mad