Udany debiut bielszczanina
Po rewelacyjnym finiszu, bielszczanin Wojtek Chuchała ze swoim pilotem Ryszardem Ciupką ukończyli 7. Rajd Lotos Baltic Cup na ósmym miejscu w klasyfikacji generalnej i szóstym w grupie N. Załoga wygrała także klasyfikację zespołów producenckich.
Przez dwa dni zmagań załoga LOTOS-Subaru Poland Rally Team nie uniknęła przygód, ale ostatecznie w dobrych nastrojach wjechała na metę. Dla Wojtka Chuchały - kierowcy L-SPRT, który dzień wcześniej obchodził 22. urodziny, był to zdecydowanie udany debiut w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski.
Przez dwa dni zmagań załoga LOTOS-Subaru Poland Rally Team nie uniknęła przygód, ale ostatecznie w dobrych nastrojach wjechała na metę. Dla Wojtka Chuchały - kierowcy L-SPRT, który dzień wcześniej obchodził 22. urodziny, był to zdecydowanie udany debiut w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski.
Ostatecznie załoga L-SPRT zakończyła zmagania w 7. Rajdzie Lotos Baltic Cup piątym czasem na oesie Szemud, pieczętując ósmą lokatę w zawodach. Na konto Wojtka Chuchały zapisano tym samym trzy bonusowe punkty za klasyfikacje generalną, a łącznie kierowca zdobył dziewięć „oczek”. W grupie N zawodnik L-SPRT zainkasował aż 15 punktów. Na mecie zawodnicy LOTOS-Subaru Poland Rally Team odebrali również puchary za zwycięstwo w klasyfikacji zespołów producenckich.
- Jechaliśmy dość ostrożnie i nie zawsze płynnie, ale było naprawdę dobrze. Mieliśmy też trochę przygód - na drugiej pętli bałem się, że znów złapałem "kapcia". Mimo to, czasy były w miarę przyzwoite, a samochód bardzo dobrze się spisywał - komentuje Wojtek Chuchała. - Teraz przed nami chwila odpoczynku, a później kolejne testy i Rajd Świdnicki, czyli nasz debiut w RSMP na asfalcie - dodaje kierowca LOTOS-Subaru Poland Rally Team.
mad
Artykuł wyświetlono 1356 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również

Klauzula informacyjna ›